Split/Second

 
Data: 11 września 2009  Autor: Ostach
 
 
Nie jestem jakimś tam zapalonym amatorem jazdy za wirtualnym kółkiem, a już tym bardziej nie kręcą mnie sztywne symulatory na miarę Forzy Motorsport czy Gran Turismo. Jeżeli już jakaś ścigałka moją osobę zainteresuje, zwykle jest to coś bardziej w stylu Burnouta – wolne od drażniących zasad fizyki, przepełnione po brzegi szalonymi akcjami, efektownymi kraksami, no i oczywiście niezdrową rywalizacją. Jeżeli po skończonym wyścigu siedzę w fotelu wyprostowany, z bijącym sercem i łapkami zaciśniętymi mocno na padzie, to znaczy, że gram akurat w swoją produkcję-marzenie... Wiele wskazuje na to, iż Split/Second może się właśnie takową okazać.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Twórcy udanego PURE z zeszłego roku poszli za ciosem i zaraz po premierze swojego pierwszego cudeńka zabrali się za opracowywanie kolejnego. Split/Second zerwie jednak kompletnie z wizerunkiem quadów i górskich szczytów, przenosząc graczy do sztucznej metropolii na wzór wielkich amerykańskich miast. Słowo "sztuczne" nie zostało tu użyte bez powodu, bowiem S/S jest tak naprawdę fikcyjnym programem telewizyjnym, w którym kilku śmiałków ściga się po specjalnie zaprojektowanych ulicach, w celu zgarnięcia sławy i kosztownych nagród. Skojarzenia z niedawnym filmem Death Race są jak najbardziej na miejscu... Co jest gwoździem programu, który powinien przyciągnąć telewidzów bardziej od kolejnego występu Kubicy w Formule 1? Ano wybuchy, walące się budynki oraz spadające na środek trasy samoloty. Nieczęsto widuje się podobne akcje w tego typu grach, sami przyznacie.

Fachowo autorzy nazywają rzecz "powerplay". Są to specjalne bonusy odblokowywane w trakcie wyścigu, które pozwalają na użycie elementów otoczenia w celu pozbycia się niewygodnych rywali. Za wszystko odpowiada specjalny paseczek napełniający się wraz z efektowną i ładną jazdą (standard - poślizgi wyskoki, unikanie przeszkód). W zależności od tego, jak wiele uda nam się owego wskaźnika nabić, będziemy mogli skorzystać z dwóch typów bonusów – takiego nieco lżejszego, najczęściej eliminującego jednego czy tam parę zawodników, a także drugiego, powodującego ogromny kataklizm i nierzadko zmieniającego zupełnie układ całej trasy. Przykładów można tu już podawać wiele, a należy mieć na uwadze, że widzieliśmy do tej pory zaledwie dwie trasy...

 

Da się na przykład zrzucić na rywali most, wysadzić znajdujące się po bokach drogi autobusy (jeżeli przeciwnicy nie dostaną po masce płonącym wrakiem, to przynajmniej będą musieli uporać się z odpychającą siłą eksplozji), zdetonować stację benzynową czy też odblokowywać na parę chwil nowe skróty. Najbardziej jednak zapadła mi w pamięci pokazywana mediom akcja z przewróceniem wieży kontroli lotów na lotnisku – nie mówiąc o tym, że budynek sam w sobie był wielki i spowodował niemałe szkody na trasie, to w kolejnym okrążeniu na pasie startowym zaliczył nieudane lądowanie ogromny samolot pasażerski. Nie wyobrażacie sobie jak piękne to uczucie, jechać te nieobliczalne prędkości na łeb na szyję, prosto w sunącą po ziemi, ogromną maszynę... Podniecenie, strach, wstrzymanie oddechu i ostry skręt w celu uniknięcia kolizji. Ulga, jaką odczuwa się po udanym manewrze, jest wprost niesamowita, nawet gdy na wszystko patrzy się z boku, a to producent trzyma pada w garści.

 
 
« 12 »
 
 
 
 
 
Gość kenex (gość)   14.01.2010 14:34
Nie no zapowiada się naprawdę bardzo fajnie. Fajnie obmyślany interfejs i ta cała rozwałka.
 
 
spectatorx spectatorx   12.09.2009 10:02
Jakoś latanie quadami w pure mi się wogóle nie spodobało pomimo tego, że było bardzo arcadowe. Split zapowiada się interesująco, ale jeśli jego grywalność stoi na podobnym poziomie jak pure to ja podziękuję za grę. Producent niech się cieszy z wiadomości, że napewno przetestuję tę grę.
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Wyścigi, Zręcznościowa
 
Platformy
PC, X360, PS3, PSP
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca PL
 
Premiery
USA
18.05.10
EUR
21.05.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI