Prison Break: The Conspiracy
Graczom przyjdzie odwiedzić więzienie stanowe w Fox River, a także z bliska przyjrzeć się wydarzeniom, które tworzyły tło głównego wątku telewizyjnej historii. Na świat spojrzycie oczami agenta Firmy – niejakiego Toma Paxtona. Akcja będzie mieć swój początek w więziennym autobusie, a naszym zadaniem stanie się odtąd staranne obserwowanie "wydziaranego" Michaela. W serialu głowiono się nad powodami zamknięcia Scofielda w pace – czemu młody, dobrze zapowiadający się architekt napada z bronią w ręku na bank? Bez przygotowania, bez planu i nie kradnąc ani centa oddaje się błyskawicznie w ręce policji? Wygląda na to, że rzeczona Firma ma podobną zagwozdkę, choć istnieje duża szansa, że o głębszych motywach jej działania dowiemy się w trakcie samej rozgrywki. Wprowadzając do fabuły nową postać Paxtona, twórcy mają spore pole do popisu. Szczęście na pewno się tu przyda - bo Ci, którzy znają historię ze srebrnego ekranu, ale fanatykami nie są, mogą zwyczajnie nie chcieć oglądać jej ponownie.
Co ciekawe, bohater może obrać dwie ścieżki działania – podążać za rozkazami pracodawcy lub na własną rękę próbować zrozumieć zachowanie Scofielda. Producenci twierdzą, że pojawią się moralne wybory, rozterki i zwroty akcji, co tylko urozmaici rozgrywkę oraz ubarwi postać, którą przyjdzie nam kierować. Naszym głównym zadaniem jest inwigilowanie wytatuowanego architekta, dlatego też w pewnym momencie przyjdzie też... uciec z więzienia. Rzekomo zrobić to będzie można na kilka różnych sposobów – między innymi jako członek ekipy Michaela. Ale też samotnie. Tyko czy jeśli Paxton ucieknie z pudła sam, równolegle z drużyną, która pieczołowicie przygotowywała plan ewakuacji, do gry nie wkradnie się bezsens? Z drugiej strony dołączenie gracza do grupy pomysłowego młodzieńca będzie miało niewątpliwy wpływ na znaną z serialu historię. Cóż więc - niezależnie od wyboru, deweloperzy stąpają po wyjątkowo kruchym lodzie...
Nietrudno domyślić się, że Prison Break: The Conspiracy nie będzie przesyconą akcją produkcją z gatunku FPS, ani ociekającą krwią strzelanką z zaawansowanym systemem osłon. Choć mówi się o czerpaniu pełnymi garściami z serii Hitman oraz Splinter Cell, to sądząc po koncepcji, grze będzie bliżej raczej do pewnej pozycji od Rockstar. Nie mówię tu o Grand Theft Auto, lecz o odrobinę zapomnianym już Bully. Poza główną fabułą tytuł zawierać ma oto masę wątków pobocznych, Paxton budować będzie również personalne relacje z odbywającymi karę pozbawienia wolności więźniami. Może wyjść z tego wybuchowa mieszanka. Pierwszy sezon serialu opierał się w dużej mierze na przygotowaniach do szybciej ucieczki z Fox River. Czeka nas sporo kombinowania, skradania się, zdobywania przedmiotów oraz ciężkich prób przeżycia w więzieniu. Zakład penitencjarny to nie sklep ze słodyczami i przekonywanie do siebie więzionych drabów (na sposoby różne) jest logicznym kluczem do sukcesu. Jeśli odpowiednio poprowadzona zostanie akcja, zróżnicowane zostaną zadania, a skradanie się nie będzie wiało nudą, możemy dostać całkiem ciekawy kawałek softu.
Oby tego nie spartolili...
Koniecznie muszę w to zagrać :)






