Of Orcs And Men
Cóż, obrać lepszego momentu na wyprawę „dyplomatyczną” nie mogli – akurat zapada decyzja o masowej likwidacji nieludzi… Dobrze, że uzupełniają się umiejętnościami, bo daleko by zwyczajnie nie zaszli. Ogromnej postury Ork, wyszkolony w elitarnej wojennej jednostce Bloodjaws, stanowi siłę duetu. Ten zaprawiony w bojach „czołg” z nikim się nie patyczkuje, zresztą z samym wielkim władcą dyskutować także dużo nie zamierza – z jego czaszki chętnie triumfalnie napije się wina. Przy podejściu czysto siłowym łatwo wpaść jednak w kłopoty, dobrze więc, iż zapędy zabijaki czasem ukróci jego towarzysz Goblin. Zielony pokurcz będzie robił rekonesans, krył się w cieniu, zabijał po cichu, kradł oraz otwierał zamki, o wciskaniu się do ciasnych pomieszczeń nie wspominając.
Jak na pozycję role playing przystało, wraz ze zdobywanym doświadczeniem przyjdzie nam rozwijać postacie. Każda z nich ma swoje, naturalnie zupełnie inne drzewko zdolności i niejednokrotnie należy wybrać mniejsze zło – bo wszystkich zdobyć się prawdopodobnie po prostu nie da. Na drodze staną graczom różne, uzbrojone przeciwności losu, od standardowych żołdaków, poprzez gwardię honorową króla, łuczników czy czarnoksiężników, po tajemnicze członkinie zakonu Sióstr Lamentu. Pojawią się również proste łamigłówki, także w bitwach. Ork popisując się krzepą poprzenosi ciężkie przedmioty, tudzież wyważy wrota, Goblin szybko wykończy mogących mu zagrozić najbardziej wrogów rażących parę z dystansu. Reszta sprowadzi się do wielkiego łomotu…







