Mass Effect 2
Zabieg ze śmiercią głównego bohatera to oczywiście doskonale przemyślany chwyt marketingowy, choć jak twierdzą deweloperzy będzie to również jedno z wielu możliwych zakończeń naszej przygody z Mass Effect 2. Wszystko zależeć ma od tego, jak bardzo lojalni okażą się inni członkowie drużyny podczas nieuniknionej ostatecznej konfrontacji. Shepard wyrusza bowiem tym razem na tajemniczą "misję samobójczą", której pomyślne zakończenie jest tutaj głównym celem. Oznacza to przede wszystkim mniejszą liniowość fabuły w stosunku do pierwowzoru, a także - co pozytywnie mnie zaskoczyło - brak jakiegokolwiek przymusu jeśli chodzi o werbowanie możliwych ludzi (i nie tylko) do ekipy. Otwiera to przed nami nowe możliwości w zakresie większego zróżnicowania rozgrywki w trakcie kolejnych przejść gry. Bardzo podoba mi się również to, że autorzy zostawiają nam niejako wolny wybór i w innych kwestiach - możemy poprowadzić małą, dobrze wyszkoloną i zgraną ekipę, ale istnieje też opcja stworzenia liczniejszego składu, jednak kosztem zwiększonej trudności, jeśli chodzi o panowanie nad postaciami i relacjami pomiędzy nimi.
Jedną z najbardziej podkreślanych przez BioWare możliwości, jakie zaoferuje Mass Effect 2, jest oczywiście ta dotycząca importu stanu gry z "jedynki". Pamiętać należy, że pociągnie to za sobą szereg konsekwencji, z których nie wszystkie wydają się pozytywne. Wiadomo już, że wybory moralne oraz sposób prowadzenia rozgrywki w części pierwszej wpłyną dość istotnie na fabułę kontynuacji - jeśli chociażby uśmierciliście tam którąś z głównych postaci to tutaj na pewno ona nie powróci. Nie będzie można do tego zmienić klasy głównego bohatera (co dla mnie akurat oznacza dalszą męczarnię w skórze Szturmowca), nie przeniesiemy również doświadczenia. Dostaniemy za to opcję swoistej "operacji plastycznej" na herosie przed rozpoczęciem przygody z ME2 - i bardzo dobrze, gdyż twórcy obiecują jeszcze większe możliwości kreacji postaci. Oczywiście cała zabawa z „sejwami” nie jest konieczna, samo BioWare zapewnia w niemal każdym wywiadzie, że równie dobrze można rozpocząć przygodę z serią od części drugiej. Niemniej przesłanie jest chyba jasne - jeżeli doświadczenie z sagą ma być w pełni satysfakcjonujące, należy ukończyć Mass Effect choć raz przed premierą kolejnej części.
Procesor: 1.8GHz Intel Core 2 Duo lub odpowiednik
Pamięć: 1 GB RAM (2GB dla Visty)
Dysk: 15 GB wolnego miejsca
Napęd DVD: 1x lub szybszy
Karta dźwiękowa: zgodna z DirectX 9.0c
Karta graficzna: minimum 256 MB, zgodna z pixel shader 3.0
DirectX: 9.0c






