Left 4 Dead 2

 
Data: 21 sierpnia 2009  Autor: Ostach
 
 
Szok, niedowierzanie, złość oraz irytacja – te właśnie barwne doznania targały mną w chwili zapowiedzenia przez Valve drugiej część Left 4 Dead. Nie żeby pierwsza gra mi się nie podobała, przeciwnie - to przemiła odskocznia od tabunów identycznych FPS-ów. Chodzi bardziej o to, że poczułem się troszeczkę oszukany. Niespełna dziewięć miesięcy temu kupiłem wydawałoby się produkcję kompletną. Sieciową strzelankę, która będzie wspierana przeróżnymi dodatkami jeszcze przez co najmniej 2-3 latka. A tu mig, nawet rok nie minął, zaś twórcy już narzucają mi kontynuację... Albo inaczej – produkt taki, jakim w założeniach miała być "jedynka". Lepiej zbalansowany, większy, lecz jednocześnie z nienaruszonym szkieletem rozgrywki. Cała zabawa ma wyglądać bardzo, bardzo podobnie do tego, co znamy, z tym tylko, że będzie po prostu lepsza.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Ale zostawmy na moment gorzkie żale, spróbujmy zaufać Valve i przyjrzyjmy się tym wspomnianym wcześniej licznym ponoć usprawnieniom. W skrócie, czeka nas dłuższa kampania, bardziej klimatyczne mapki oraz prawdziwa wisienka na torcie – piła mechaniczna. Plus kij krykietowy. Wcielimy się ponadto w całkowicie nowych bohaterów. Znane postacie zastąpią ubrany w biały garnitur Nick, wielki murzyn Couch, piękna Rochelle oraz nijaki Ellis. Cała czwórka weźmie udział w pięciu połączonych ze sobą fabularnie kampaniach, rozgrywających się na terenie Południowej Ameryki - a konkretniej w miejscach takich jak Savannah (nie mylić z sawanną) czy Nowy Orlean. Ciekawa rzecz tyczy się pierwszej z wymienionych miejscówek, bowiem twórcy zapowiadają, że nie doszło tam jeszcze do bezpośredniego ataku ze strony zarażonych, czyli po prostu zombiaków. Ciekawe? Oj tak.

Projekty poziomów i panujący tu klimat mają się znacząco różnić od tego, co zaserwowano nam w pierwowzorze. Przede wszystkim dostaniemy kilka etapów oświetlonych nie blaskiem księżyca, lecz promieniami słońca. Ma to nie tyle podnieść wrażenia wizualne, a przekładać się bezpośrednio na samą rozgrywkę. Największą różnicę zauważymy u znanej z pierwszej części gry śmiercionośnej „wiedźmy”, która nocą siada do konta, by wylewać z siebie strumienie łez, natomiast w ciągu dnia... biega tu i tam nie przestawając naturalnie ryczeć. Interesującą lokacją mają być mroczne bagna oraz wrzosowiska. Gęsty las, zwisające z drzew ciała, umarlaki wyskakujące z wody. Właśnie - paru znaczących zmian i urozmaiceń doczekają się także sami przeciwnicy. Teraz, oprócz standardowej armii klonów (ponoć i tak już nieco bardziej zróżnicowanej, włącznie z czarnoskórymi zabijakami) oraz klikoma typami wrogów specjalnych, pojawią się także ci będący gdzieś "pomiędzy".

 

Ni to zwykłe jednostki, ni to jeszcze te wyjątkowe. Przykładem mają być między innymi Mudmani (Błotniści ludzie), dzikusy łażące na czworaka i chowające się na płyciznach, czy też naukowcy w odpornych na ogień kombinezonach. Pośród wrogów specjalnych również pojawią się trzy nowości, na razie jednak wiemy tylko o dwóch z nich – będzie to Charger oraz Spitter. Ten pierwszy to kawał bydlaka w spodniach na szelkach, z jedną łapą grubszą od drugiej, który choć podobny bardzo do masywnego Tanka, to jednak jest od niego o wiele mniej wytrzymały oraz zwrotny. Cechować ma go chwytanie jednego z bohaterów i ciskanie nim o ziemię, dopóki nie przyjdą mu z odsieczą kompanii. Spitter tymczasem to paskudne babsko i po prostu żeńska odmiana znanego nam już Splittera (tego chwytającego ofiary długim jęzorem).

 
 
« 12 »
 
 
 
 
 
blackedeyed blackedeyed   22.09.2009 15:42
Dwa lata temu wątpiłem aby Valve wyskoczyło z dobrym pomysłem na grę. Left 4 Dead jako sam koncept co-op był strzałem w dziesiątkę. Jednak czuję się kolejny raz oszukany- wersja beta tej gry wyglądała o niebo lepiej od wersji finalnej. Sprawa druga- sprawa dodatku do tej gry- czy jest to TEN obiecywany wielki dodatek w postaci 2 brakujących map w Versus`ie i jednej nowej w trybie Survive? Jeszcze jedna rzecz- po tylu latach męczenia silnika Source (HL i podobne) każdemu przyszła ochota na inne odlotowe efekty aniżeli ... cienie i grawitacja. Jestem ciekaw czym zaskoczy mnie ta pseudo- druga część.
 
 
Gość IGI (gość)   28.08.2009 21:15
Może autor nie za mocno przedstawił jak mało pracy wymagało od nich l4d2 ale ogólnie się zgadzam.

Co ciekawsze, twórcy gry w oficjalnych! komunikatach prasowych, itp. sami mówili, że AI2.0 jak i inne funkcje pojawią się w L4D (zanim zapowiedzieli 2). Widocznie tak dużo im tych usprawnień wyszło, że chcą po prostu zbić kolejną grubą kasę.

Ha, naprawdę? A ich główna gra, która jest najbardziej popularna na Steam i gra z której zarobili najwięcej nie miała porządnej aktualizacji od 3 lat? Może i więcej...

Więc Valve naprawdę gdzieś zgubiło rozum, kolejne wiadomości pokazują, że chyba bezpowrotnie...
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł
 
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, FPP, Horror, Strzelanka
 
Platformy
PC, X360
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
17.11.09
EUR
20.11.09
JAP
-
PL
-
 
PEGI