James Cameron's Avatar

 
Data: 09 września 2009  Autor: Ostach
 
 
Kojarzycie Jamesa Camerona? To on nakręcił takie filmy jak Terminator i Obcy (te lepsze, pierwsze części), a nawet poruszającego do głębi Titanika. Było to co prawda już dobrą dekadę temu, jednakże sławny reżyser przez ten czas jak się okazuje nie próżnował. Przez wiele lat pisał w swojej tajemnej pracowni opowieść o obcej planecie, niebieskich, trzymetrowych kosmitach i bitwach o epickiej wręcz skali. Czemu o tym napomykam? Bo gdy tylko skończył, to zabrał się nie tylko za kręcenie filmu, ale także szukanie producentów do stworzenia gry na motywach Avatara.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Ostatecznie tego zadania podjęło się studio Ubisoft Montreal, mające w dorobku chociażby świetnego King Konga, jeżeli już przy "egranizacjach" jesteśmy. Cameron wierzy, że Kanadyjczycy świetnie spiszą się przy tej tworzonej już około 3 lata (!) produkcji i wysmażą nam strzelankę, która będzie miała szansę zabłysnąć pośród tegorocznego wysypu hitów. Cała sztuka polega na tym, żeby Gracze nie widzieli w Avatarze jedynie kolejnej produkcji na sławnej licencji, lecz raczej grę opartą o świetne i rozbudowane uniwersum. Sprawa zdaje się wyglądać podobnie do tej znanej z tytułów spod znaku Gwiezdnych Wojen - świat i otoczka ta sama, ale linia czasu, bohaterowie oraz kierujące nimi motywy zupełnie inne.

 

Historia rozgrywa się na malowniczej planecie o nazwie Pandora, zamieszkiwanej przez rasę niebieskoskórych Na'vi. Od niepamiętnych czasów żyją oni tutaj w harmonii, mając za sojuszników otaczające ich faunę oraz florę . Pandora to gęsto porośnięty, kolorowy i zwyczajnie piękny glob, gdzie rosną ogromne drzewa (kilkakrotnie razy większe od tych ziemskich), a jedno z częściej spotykanych tam stworzeń to nieślubne dziecko nosorożca i rekina młota... Spokój kończy się jednak wraz z przybyciem na planetę ludzi - a dokładniej zbrojnej korporacji RDA. Przylecieli tu w poszukiwaniu surowców, które mogłyby pomóc w ocaleniu Ziemi, jednakże aby je zdobyć, są zmuszeni stawić czoła wojowniczym tubylcom. To podstawa, na której opiera się także film, jednakże growe wydarzenia odbywają się na dwa lata przed akcją ze srebrnego ekranu, a dokładniej w momencie, gdy ludzie postanowili przejąć w celach naukowych mityczne miejsce zwane Eywą. Fabuła, jak i zresztą cała gra, z uwzględnieniem choćby najmniejszych detali powstaje pod czujnym okiem ekipy filmowej oraz samego Camerona. Ma to na celu zachowanie jak największej spójności z kinowym hitem.

 
 
« 12 »
 
 
 
 
 
Gość khoral (gość)   06.10.2009 18:30
pomysl na film ciekawy?! obcy zakochuje sie w tubylcu... pocahontas w kosmosie hehe
 
 
Gość bartmarian (gość)   28.09.2009 07:40
po tytule "terminator" na PC tylko utwierdziłem się w zdaniu, że co niektórzy nie powinni w ogóle brać się ze tworzenie gier
 
 
TomisH TomisH   09.09.2009 13:59
O ile sam pomysł na film jest naprawdę ciekawy, tak po grze nie spodziewam się niczego rewelacyjnego. Owszem, graficznie ładnie, ale wzrok w okularach 3D męczy się niemiłosiernie, poza tym grafika wyświetlana w tym trybie wydawała mi się na gamescomie puszczana w niższej rozdzielczości. No i bycie prostym klonem Lost Planet to maksimum aspiracji tego tytułu niestety. Tak to przynajmniej odczułem.
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Strzelanka, TPP
 
Platformy
PC, X360, PS3, Wii
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
01.12.09
EUR
04.12.09
JAP
-
PL
-
 
PEGI