F.3.A.R.

 
Data: 28 czerwca 2010  Autor: Batko
 
 
Zapowiadane na jesień F.3.A.R. to kolejna odsłona dość udanego cyklu gier FPS, stylizowanych (z powodzeniem) na horrory. Pierwszy tytuł z sagi, będący dziełem Monolith Productions, ujrzał światło dzienne w 2005 roku i odniósł całkiem spory sukces. Gorzej wypadły dodatki Extraction Point oraz Perseus Mandate - choć częściowo zachowały ciężki, mroczny klimat pierwowzoru, nie dało się ukryć, że zdecydowanie od niego odstawały, zarówno na polu grywalności, jak też wykonania. Przy pełnoprawnej kontynuacji Project Origin zaobserwowaliśmy wzrost formy, choć absolutnego hitu nie otrzymaliśmy. Jaka z kolei będzie „trójka” tworzona przez mało kojarzone Day 1 Studios?
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Po raz trzeci postraszy nas wszechmocna Alma, wraz z nią zaś główni bohaterowie, jej synowie – czyli znany nam z pierwowzoru Point Man i Paxton Fettel, który to powrócił z martwych w poprzednim epizodzie… Matka szaleje, a w dodatku jest w zaawansowanej ciąży z komandosem Becketem – grywalną postacią z Project Origin. Wyczekiwanie na dziecko jest ciężkim okresem w życiu każdej kobiety, a co dopiero potężnego widma… Nastroje Almy wpływają na rzeczywistość, wywołując coraz większe anomalie, z jakimi borykają się resztki komandosów od spraw paranormalnych plus rzecz jasna wymienieni wyżej bracia. Co ciekawe, nie tylko przestali być oni teraz śmiertelnymi wrogami, lecz będą ze sobą ściśle współpracować - w pełnym znaczeniu tego słowa. Tak, główną atrakcją tytułu ma być bowiem tryb kooperacji.

Jeden z graczy wcieli się w uzbrojonego po zęby Pointa, mogącego przy okazji zwalniać czas, drugi w Paxtona, korzystającego ze zdolności telekinetycznych. Taki duet idealny - z jednej strony najnowocześniejsze bronie i zabawki do zabijania, z drugiej kontrola umysłów, rozbudowany widok na mapę oraz rzucanie wrogami siłą woli, czy nawet przejmowanie kontroli nad ich ciałami. Warto niemniej zaznaczyć, że nie będziemy musieli pomagać sobie na siłę (w końcu samo rodzeństwo nie przepada za sobą) – idzie chodzić zupełnie innymi ścieżkami, mimowolnie ułatwiając życie „partnerowi” poprzez eliminację części wrogów. A co jeśli wolimy grać sami lub nie mamy nikogo pod ręką? W tym wypadku przejmiemy kontrolę nad Point Manem, a bratem pokieruje zaawansowana SI.

 

Warto wspomnieć jak współpraca wygląda w praktyce – na zaprezentowanych mediom materiałach nie brakuje scen, gdzie Fettel unosi wrogów w powietrze, zmieniając ich jednocześnie w łatwy cel dla kompana. Ten z kolei może odwdzięczyć się wykorzystując „bullet time” - między spowolnionych nieprzyjaciół błyskawicznie wskakuje wtedy Paxton i zmienia ich w zimne trupy. Poza tym, nie zapominajmy o możliwość przejmowania kontroli nad przeciwnikami – wystarczy wcielić się w żołnierza ubezpieczającego tyły szturmującego naszą kryjówkę oddziału, aby odwrócić uwagę jednostki, równocześnie otwierając ogień z dwóch stron. Lub jeszcze inna sytuacja - bardziej odporny na obrażenia Point Man wystawia się na ostrzał snajperów, podczas gdy brat wykorzystując zdolność widzenia tajnych przejść, zakrada się do nich i wykańcza po cichutku...

 
 
« 12 »
 
 
 
 
 
Gość sokoleokopr (gość)   02.09.2010 15:02
Ale przecież Fear jest nudne jak flaki z olejem, od dooma dzieli go przepaść a do Dead Space mu daleko, ani to grafiki nie miało nawet jak na tamte czasy - ale podniecali się wszyscy fizyką, a klimat był tylko miejscami w przerywnikach. A reszta to dalej wyrzynana ka całej planszy. Powiem więcej, uciec się nie dało do puki wszystkich nie zabiłeś - gra słaba.
 
 
NeReVaR NeReVaR   30.06.2010 10:36
Ciekawe czy doczekam się kiedyś gry w której będę stał na pięknej słonecznej łące a mimo to będę przerażony ^^
 
 
Bryden Bryden   29.06.2010 16:55
Jedynki nie skończyłem bo za bardzo się bałem Język ale to bardzo dawno było...
 
 
conrad b. hart conrad b. hart   29.06.2010 10:46
Jeśli spierniczą rozgrywkę upraszczając ją do modelu "wyrżnij wszystkich na danym terenie" to się miną trochę z celem. FEAR był fajny bo miał klimat i dobry scenariusz. Tego się głównie powinni trzymać, ale po FEAR 2 to się już wszystkiego spodziewać można... >.>
 
 
Necromos Necromos   29.06.2010 09:40
A ja dalej się zastanawiam czy Alma jako nazwa sieci supermarketów była pierwsza czy też Alma z F.E.A.R., hmmmm. W grę zagram na bank. Ma dobry klimat ^^
 
 
steemmm steemmm   28.06.2010 23:41
szkoda tylko że żadna z tych czesci straszna nie jest...
 
 
fractal fractal   28.06.2010 23:37
Będzie zajebiście o ile w ogóle wytrwam do końca. Męczą mnie takie przerażające tytuły. Mam małą odporność na strach. Chociaż w F.E.A.R było to do tej pory dobrze rozwiązane. Było niebezpiecznie, ale przynajmniej widziałeś dokładnie otoczenie i jakoś nie przerażało tak jak tytuły których straszność opiera się na tym że gracz ledwie co widzi, a jak już widzi to ...
 
 
Hashi Hashi   28.06.2010 23:24
Bedzie spox. Szczęśliwy
 
 
Krojo Krojo   28.06.2010 23:00
Piknie nie ma to jak FEAR
 
 
Damianos Damianos   28.06.2010 22:35
MMM super F.e.a.r 3
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł
 
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, FPP, Strzelanka
 
Platformy
PC, X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
21.06.11
EUR
24.06.11
JAP
-
PL
-
 
PEGI