Enslaved
Gra ta to całkowicie nowy projekt studia Ninja Theory, czyli ludzi stojących za przygodami pięknej czerwonowłosej Nariko. Tak, dokładnie tych od Heavenly Sword, które to zadebiutowało dwa lata temu na PlayStation 3. Miała być trylogia, a tu wszystko wskazuje na to, że rudowłosa piękność nie doczeka się jednak nawet oficjalnej kontynuacji… Na osłodę gorzkich żalów twórcy proponują nam właśnie Enslaved, a wraz z nim nowego bohatera. No, w zasadzie jak wywnioskowaliście zapewne po wstępie to dwójkę – głupawego Monkey (Małpę) oraz tajemniczą dziewczynę o imieniu Trip. Nie łączy ich praktycznie nic oprócz jednego "małego" szczegółu – kapryśnego i brutalnego losu. Przyszło im żyć w co najmniej nieprzyjemnych czasach, czyli około roku 2150, kiedy ludzkość upadła po III oraz IV Wojnie Światowej, Ziemią zaś zawładnęły krwiożercze maszyny.
Przez długi czas bohaterom udawało się unikać "sprawiedliwości" wymierzanej metalowymi łapami robotów, jednakże w końcu nadszedł dzień, gdy oboje zostali schwytani i przeniesieni do wielkiego sterowca. Tutaj poznają się po raz pierwszy. Szybko udaje im się zbiec, niestety podczas ucieczki Małpa traci przytomność… i budzi się z elektryczną koroną na głowie, którą "steruje" Trip. Innymi słowy, kiedy Małpiszon zrobi coś nie po jej myśli to może ona nacisnąć jeden przycisk, a korona zmiażdży mu czaszkę. Cóż, patent trochę mało oryginalny, przynajmniej w kinematografii. Generalnie tak oto zaczyna się nasza wędrówka po ruinach Nowego Jorku w stronę rodzinnej wioski Trip – jako Małpa musimy (to dobre słowo) pomóc dziewczynie w dostaniu się na miejsce. Za scenariusz odpowiada Alex Garland od m.in. 28 Dni Później, całość reżyseruje Andy Serkis (czyli Gollum), przez co ma być tu bardzo filmowo. Ale o to akurat nie mieliśmy się chyba co martwić, bowiem Ninja Theory zaprezentowało już swój kunszt w prowadzeniu ścieżki fabularnej i realizacji wszelkich filmików przerywnikowych przy okazji Heavenly Sword. Pamiętacie znakomitą mimikę twarzy i naturalne ruchy postaci?






