Deus Ex: Human Revolution
Jest rok 2027. Gracz steruje poczynaniami niejakiego Adama Jensena, oficera ochrony w laboratorium korporacji Sarif, zajmującej się (przeżywającą rozkwit) produkcją biomechanicznych ulepszeń ciała. Zamieszkujemy fikcyjną metropolię Victoria Sponge na wyspie nieopodal Szanghaju. Lokacja składa się z dwóch warstw. Dolna to stare miasto: wielokulturowa, cybernetyczna mekka, zasiedlana głównie przez ubogą większość społeczeństwa, gdzie oto kwitnie przestępczość i zgorszenie. Wyżej znajduje się zupełnie inny świat – uniwersytety, siedziby korporacji, mieszkania bogatych, a wszystko to inspirowane epoką renesansu oraz działalnością Da Vinci - architektonicznie, jak i ideologicznie. Ludzkość jest podzielona. Część z fascynacją patrzy na rozwój cybernetyki, inni utożsamiają ją z kryzysem człowieczeństwa i toczą bitwy z policją w dolnych partiach miast.
Jensen początkowo interesuje się wyłącznie dobrym wykonywaniem swojej pracy, ale szybko ulega to diametralnej zmianie. Już na początku historii wspomniane laboratorium staje się celem napaści tajemniczych komandosów, dokonujących w nim rzezi. I tu zaczynają się kłopoty. Nie dość, że agresorzy korzystali z planów budynku sporządzonych przez głównego bohatera, tak podczas walki doznał on poważnych obrażeń ciała. Na tyle, że zostaje poddany licznym, mechanicznym usprawnieniom, wśród których znajdą się między innymi znane z oficjalnego zwiastuna, potężne ramiona. Od tego momentu mamy jeden cel – dowiedzieć się, kto właściwie stoi za atakiem. W naszej podróży zawitamy do pięciu metropolii (w tym Detroit, Szanghaju i Montrealu), aby poznawać coraz mroczniejsze tajemnice, ujawniające istnienie globalnego spisku. Kolejne wydarzenia doprowadzą do powstania UNATCO, wokół którego obracają się poprzednie dwa epizody serii.


kiedyś trzeba było przynajmniej przeczytać dialogi, by wybrać ten, o właściwym nastawieniu...
"zastosowano też kontrowersyjny, ale coraz powszechniejszy model automatycznej regeneracji zdrowia – choć w cyberpunkowych klimatach wydaje się on być całkiem na miejscu"
o ile pamiętam w pierwszej części była to umiejętność dodawana cyberimplantem. Jakoś nie odczuwam potrzeby zmiany tego elementu
"Znajdziemy tutaj także system omijania zabezpieczeń w postaci minigier, podczas których bohater będzie jednak narażony na ostrzał (na myśl od razu nasuwa się Alpha Protocol)."
Na myśl od razu nasuwa się pierwsza część gry... Tam właśnie tak to działało.
Mimo wszystko mam nadzieje, że gra będzie hitem. Sądząc po ilości dialogów można się spodziewać rozbudowanej historii, oby była równie ciekawa, jak w części pierwszej.







