Dante's Inferno
Na początek jednak słów kilka o samej Boskiej Komedii, aby móc lepiej zrozumieć założenia gry. Tryptyk ten opowiada o podróży Dantego przez 9 kręgów piekła, czyściec i 9 kręgów nieba. Poecie przewodniczy Wergiliusz, a celem tej wędrówki jest odnalezienie przez bohatera swojej nieskazitelnej miłości – Beatrycze. Piekło zbudowane jest jak stożek skierowany swym czubkiem w dół, a na każdym z jego kręgów osadzeni są coraz to więksi grzesznicy, którzy w każdej z warstw odbywają swoje wieczne, wymyślne kary. Tak więc w pierwszym kręgu poznamy pogan, którzy w życiu byli wzorowymi obywatelami, ale nie zostali dopuszczeni do Nieba, gdyż nie kierowali się religią. W piątej na ten przykład warstwie pokutować będą ludzie zazdrośni i gniewni, a w ostatniej najwięksi zdrajcy (np. Judasz). Gra Dante’s Inferno to mniej więcej wierna adaptacja tej właśnie przeprawy, w której tytułowy bohater poszukuje miłości, wiedzy oraz swoistego oczyszczenia samego siebie.
W produkcji gracz wcieli się oczywiście w nikogo innego, jak samego Dantego. Rozgrywkę rozpoczniemy przed bramami Piekła, gdzie przywita nas jakże przyjemny napis „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”, a zakończymy w 9 kręgu, pokonując ostatecznego bossa. Wergiliusz, który w poemacie towarzyszył poecie osobiście, w grze będzie tylko pojawiającym narratorem, swoją obecnością zaszczycając Dantego od czasu do czasu. Dużą rolę w fabule odgrywać będą także Beatrycze, oraz oczywiście sam Lucyfer. Uświadczymy ponadto nowych postaci, które w Boskiej Komedii się nie pojawiły. Jak twórcy zamierzają to rozwiązać? Otóż wszystko ma zostać idealnie utrzymane w koncepcji utworu, a nieznani jeszcze bohaterowie stworzeni zostaną na podstawie bliskich Dantego. Natomiast wiele pobocznych postaci, takich jak choćby Cerberus czy Król Minos, od razu idealnie wpisuje się w grę akcji.
Tak więc Dante podróżować ma przez kolejne kręgi Piekła, poszukując swojej miłości, spełnienia, wiedzy i w pewnym sensie spokoju. EA zapewnia, że każda z warstw będzie inna pod względem budowy, postaci oraz wystroju – monotonia nie wchodzi więc w grę. Jako, że Dante w swojej Boskiej Komedii bardzo sensualnie i dosadnie opisał krainę umarłych, dlatego projektanci mają na czym bazować. W Dante’s Inferno napotkamy wiele znanych i wiernie odwzorowanych z poematu miejscówek, takich jak zamarznięte jezioro, czy rzeka Acheron. To miło. Historia, postaci i cała otoczka mają stanowić ogromny motor napędowy rozgrywki, a chłopaki z Redwood Shores ponoć wkładają w to wiele serca. Miejscówki będą mroczne i zdewastowane, a w powietrzu unosić się ma zapach śmierci. To powoli zaczyna brzmieć znajomo, ale spokojnie…
gra bedzie w 3 pozionach trudnosci
1.O Boże jakie łatwe
2.Dżizas mam problemy!
3.Piekielnie truuudne!!!!
buehehehe
i dante's heaven xD
trylogia? w dante heaven co z jezusem bedzie sie walczyc:)
a co do kregów to ja 4
- w którym kręgu jesteśmy?!...






