Alpha Protocol
W grze wcielimy się w postać niejakiego Michaela Thortona, początkującego szpiega pracującego dla pewnej organizacji wywiadowczej. W jednej z misji coś idzie nie tak jak trzeba (wiadomo), w wyniku czego większość jego kompanów zostaje zdekonspirowana, a byli współpracownicy i rząd zwyczajnie odwracają się od nas. Tymczasem nasz bohater zna informacje dotyczące przekrętu na najwyższych szczeblach władzy, który to w niedługim czasie może przyczynić się do masowej śmierci tysięcy osób. Stąd Thorton, szykanowany przez władze, musi dotrzeć do odpowiednich ludzi, aby zapobiec olbrzymiej tragedii. Od kryjówki do kryjówki wspinać będziemy się coraz wyżej, ryzykując życie w celu ratowania świata.
Twórcy Alpha Protocol nie kryją, że ogromną inspiracją były dla nich filmy pokroju wspomnianego już Jamesa Bonda, ale także Tożsamość Bourne’a, Mission Impossible, czy Ronin. I bardzo dobrze, bowiem nakreślona wyżej fabuła aż prosi się o porównanie do podobnych produkcji, zaś zaprzeczanie temu byłoby czystą hipokryzją. Wszelkie obawy, czy utrzymana w tej konwencji gra nie będzie przypadkiem „troszeczkę” nierealistyczna, Obsidian stara się uciszać, zapewniając o położeniu jak największego nacisku na realizm. Nie uświadczymy tandetnych gadżetów i niewidzialnych samochodów, a wszystko to, co będzie się działo na ekranie oraz w co wyposażony będzie nasz bohater ma być bliskie rzeczywistości.
Do tego momentu wydawać by się mogło, że Alpha Protocol zapowiada się na zwykłą strzelankę z paroma gadżetami i kinową fabułą - ale nic bardziej mylnego. Produkcja ta oto będzie swoistą hybrydą gry akcji w ujęciu TPP oraz tytułu RPG. Tak, to nie pomyłka. Skupmy się jednak na tym pierwszym założeniu, czyli strzelaniu. Gracz obserwował będzie swoją postać zza jej pleców, zaś kamera podczas wymiany ognia zawieszona zostanie dokładnie nad jej ramieniem. Dostaniemy szeroki wachlarz broni, które to będą mogły być w przeróżny sposób modyfikowane i ulepszane. Gracz otrzyma też wolny wybór czy woli załatwiać sprawy po cichu, czy też pełną parą bez pardonu pchając się w środek grupy wrogów. Oprócz oczywistej możliwości ściągania przeciwników za pomocą gnatów, twórcy poczęstują nas też rozbudowanym system walki wręcz – wszelkiego rodzaju wyskoki, chwyty, kopniaki, uderzenia i uniki są jak najbardziej na miejscu. Dla każdego coś miłego.






