Kinect Rush: A Disney Pixar Adventure
Na warsztat wzięto tak niewątpliwie popularne, także w naszym pięknym kraju bajki jak Iniemamocni, Auta, Toy Story, Ratatuj oraz Odlot. Na ich bazie postanowiono zaprojektować szereg radosnych mini gierek, lekko powiązanych fabularnie. Prostych, lecz zarazem zajmujących na tyle, by dzieci nie wynudziły się przed telewizorem. Władając nadludzkimi mocami zmierzą się tutaj z kosmicznymi potworami, będą musiały dojechać do mety na pierwszym miejscu, odszukać zaginione zabawki, w szczurzej skórze przebyć kanały na posklejanej ze śmieci tratwie, tudzież rozejrzeć się po dżungli za tajemniczym zwierzem… Do każdego zadania uzyskają szybko dostęp ze świata głównego, skąd do różnorakich zabawy zapraszać ich będą znajomi bohaterowie z ulubionych obrazów kinowych.
Sensor ruchu wykorzystywany ma być na kilka sposobów. Pierwsza funkcja to w miarę dokładne przeniesienie grającego do animowanego świata. Zanim przystąpimy do wypełniania wyzwań, system zeskanuje nasze ubranie, twarz i posturę, by przerobiwszy to wszystko na Piksarowską modłę sprezentować nam adekwatne cyfrowe alter ego. Czerwona bluza w żółte pasy przełoży się na odpowiedni lakier samochodu, jasnobrązowy polar zaowocuje tak samo ubarwionym gryzoniem lub robotem na baterie, zaś fioletowy sweter może zamienić się w lśniące, lateksowe wdzianko nieźle przypakowanego superherosa. O twarzy użytkownika naturalnie. Asobo mocno zależy na tym, by mimo kreskówkowego i nie zawsze człekopodobnego przedstawienia konsolowców, spokojnie dało się rozpoznać na ekranie telewizora najważniejsze cechy wyglądu.






