Turok
Pogromca jaszczurów
Już od kilku miesięcy prasa oraz serwisy internetowe karmione były przeróżnej maści zapowiedziami. Wiadomość zawsze była ta sama – Turok powraca. A wraz z nim nowa jakość w każdym tego aspekcie. Inteligentni przeciwnicy, dynamiczny system walki, złożone i nieliniowe lokacje, ale także poruszająca oraz w pełni „next-genowa” oprawa graficzna. Doświadczenie mówiło mi, że to kolejna ściema speców od marketingu, ale „coś” wewnątrz mnie podpowiadało, iż tym razem może być inaczej. Nadzieja matką głupich? Niekoniecznie.
Akcja gry rozgrywa się w odległej przyszłości. Jak się zapewne domyślacie ludzkość rozgryzła już technologię umożliwiającą poruszanie się pomiędzy odległymi galaktykami, co oczywiście musiało spotkać się z zaistnieniem kilku problemów. Jednym z nich jest kwestia wymierzania sprawiedliwości całej masie kosmicznych wyrzutków. Tutaj pojawia się główny bohater gry, Joseph Turok. Były komandos, obecnie członek elitarnej grupy „szeryfów” ma za zadanie schwytać jednego z takich przestępców. Kłopot polega na tym, że ścigany, Roland Kane, okazuje się niegdysiejszym mentorem oraz dowódcą Turoka. Nie czas jednak na sentymenty – sprawiedliwości musi zostać wymierzona, więc Joseph wraz z ekipą zwaną Whiskey Company wyrusza na polowanie. Kiedy w końcu grupa dociera na zalesioną planetę, na której według wywiadu ukrywa się poszukiwany, czeka ich niemiła niespodzianka. Całą okolice patrolują żołnierze Kane’a – ich zadaniem jest jednak niekoniecznie chronienie dowódcy akurat przed wrogim ogniem z zaskoczenia...
Ulubieńcy Spielberga
Podobnie jak w kultowym dziele Jurassic Park otaczająca nas dżungla okazuje się wymarzoną kryjówką dla drapieżnych, „kosmicznych” dinozaurów, które błyskawicznie starają się z nami zaprzyjaźnić. Są piekielnie szybkie, wytrzymałe i potrafią inteligentnie polować – nawet w grupach. Na szczęście nie wszystkie od razu będą chciały wyrwać nam wnętrzności. Producenci gry przygotowali kilka gatunków tych intrygujących bestii, a z grubsza możemy je podzielić na roślinożerne, atakujące wyłącznie wtedy, gdy wleziesz im nieopatrznie na ogon, a także duże i małe gady, które chętnie pograją ze sobą w kości – koniecznie naszymi gnatami... Velociraptor, Dilophozaurus, a nawet legendarny T-Rex, na nie się natkniemy.
Wszystkie jaszczury fantastycznie się ruszają, dodatkowo często wyposażone są w szczękę wielkości mini-vana, toteż mocno zapadną w pamięci fanom potężnych gigantów. Walka z nimi to nie lada wyzwanie dla naszych szarych komórek. Już na niskim poziomie trudności bez problemu odnajdują zdobycz, sprytnie korzystają z naturalnych osłon, a nawet próbują zaatakować nas od tyłu z przyczajki. Tworzy to niesamowitą atmosferę zaszczucia i potęguje uczucie lęku, przez co bezsprzecznie potwierdza się ich wyższość nad wszystkimi gatunkami jakie kiedykolwiek pojawiły się w historii „trzeciej planety od słońca”.
Procesor: 2,4GHz Intel Pentium 4 lub odpowiednik
Pamięć: 1 GB RAM
Dysk: 18 GB wolnego miejsca
Napęd DVD: 8x lub szybszy
Karta dźwiękowa: zgodna z DirectX 9.0c
Karta graficzna: minimum 128 MB
DirectX: 9.0c







