Kane & Lynch: Dead Men

 
Data: 27 listopada 2007    Platforma: X360  Autor: AFrO
7,6/10
OCENA
 
 
Co może być lepszego od obserwowania przygód jednego, charyzmatycznego bohatera? Co jest w stanie przykuć większą uwagę gracza bardziej, niż pojedynczy płatny zabójca zupełnie pozbawiony moralnych zasad i wyrzutów sumienia? Niby trudne pytanie, ale twórcy Hitmana nadzwyczajnie szybko odnaleźli świetną, a zarazem prostą na nie odpowiedź...
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 
Być parą

Duet. Kane i Lynch to już na pierwszy rzut oka para wyjątkowa. Nie tylko ze względu na wątpliwą aparycję, lecz również mechanizmy które łączą te dwa, na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło podobne charaktery. Zacznijmy, jednak od początku. Panowie poznają się w więzieniu. Tak się składa, że na obu ciąży wyrok śmierci, a jedynym sposobem na przeżycie jest ułożenie się z potężną organizacją, której na swoje nieszczęście „są dłużni” to i owo. Na domiar złego rodzina Kane’a zostaje porwana jako „zabezpieczenie”, a rola Lyncha niekoniecznie opiera się tylko na pomocy głównemu bohaterowi... W rezultacie otrzymujemy tkaną grubymi nićmi intrygę, godną ostatnich części krwawej Piły. Ten temu, tamten tamtemu... Na szczęście dzięki gęstej i brutalnej atmosferze dostajemy dosyć sugestywny obraz twardego, pozbawionego wszelkich sentymentów świadka przestępczego.

Sam tytuł z pewnością należy uruchamiać dopiero po osiągnięciu wieku pełnoletności. Pełen wulgaryzmów, krwi, przemocy – czyt. trupów ścielących się gęsto – z pewnością nie stanowi dobrej lektury dla nastolatka walczącego z okresem dojrzewania. Równocześnie ostrzegam, iż nie powinniśmy dawać się oszukać sprytnej reklamie. Kane & Lynch nie jest taki „zły na jakiego wygląda” – oferując nam standardy do których zdążyliśmy się przyzwyczaić grając w Getaway, lub serię Grand Theft Auto.

 
W kupie raźniej...

Rozgrywka prezentuje klasykę obecnych strzelanek, z kamerą umieszczoną za plecami głównego bohatera. Dzięki sprytnie wplecionemu w wątek fabularny samouczkowi już w czasie otwierającej grę ucieczki z więziennego autobusu poznajemy bogaty wachlarz ruchów postaci. Tych jest całkiem sporo – w tym choćby przyklejanie się do przeszkód oraz zjazd na linie z wbitką przez okno wieżowca. To samo tyczy się naszego partnera, Lyncha, któremu możemy wydawać proste, intuicyjne polecenia. Wskazujemy kursorem miejsce, naciskamy wybrany klawisz i podziwiamy efekty akcji wspólnika. Chętnie zaoferuje on ogień zaporowy, uskrzydli, zabezpieczy odpowiednie miejsce – ot, standard, tak dzięki bardzo dobrym algorytmom sztucznej inteligencji działa bardzo efektywnie.

 
 
 
 
 
 
 
b@vool b@vool   02.01.2011 19:53
Nie ma rewolucji . Zywkła strzelanka TPP , jakich wiele . Niezła gra .
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, Strzelanka
 
Platformy
PC, X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
-
EUR
-
JAP
-
PL
-