Darksiders: Wrath of War

 
Data: 18 stycznia 2010    Platforma: X360  Autor: Jedah
8,3/10
OCENA
 
 
Krótko po tym, jak miałem okazję poszarpać w Bayonettę w moich łapkach pojawiło się Darksiders: Wrath of War. Po kilku chwilach spędzonych przy tejże produkcji doszedłem do bardzo prostego wniosku - gra nie musi łamać nam palców trudnymi kombinacjami ciosów, aby być produktem dobrym. Również nie jest powiedziane, że powinny się w niej znajdować nienaturalne panny, czy wręcz komicznie wykonane stwory liczące sobie kilka pięter. Dzieło PlatinumGames zniechęcało mnie zbyt dużym, atakującym z niemal każdej strony kiczem. Na szczęście Darksiders to zupełnie inna historia…
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Z miejsca rzucani jesteśmy w sam środek akcji, co u gracza, a także naszego protegowanego tutaj, wywołuje pewną dezorientacje. War, bo to o nim mowa, jest jednym z czterech jeźdźców apokalipsy. Zarówno on, jak i jego bracia stanowią ostatnią fazę cyklu, który naprawić ma złamanie sojuszu między siłami nieba oraz piekła i rozpocznie tworzenie ustalonego wcześniej ładu na nowo. Niestety coś wezwało Wojnę za wcześnie, przez co ląduje on w samym środku walki. Cała operacja przywrócenia porządku okazała się fiaskiem, zaś przełożeni bohatera – tajemnicza rada, oskarżają go o niesubordynację. Cóż nam pozostaje zrobić, aby ratować nie tylko swoją reputacje, lecz i życie? Zadeklarować się, że odnajdziemy siły odpowiedzialne za cały ten chaos oraz osądzimy je.

Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, iż rada chce oto monitorować nasz postęp za pośrednictwem tzw. Watchera – widma, które ciągle nam towarzyszy i jeźdźca traktuje jak psa na smyczy. Cóż... Z nim wracamy na Ziemię. Od naszej ostatniej wizyty trochę się tu pozmieniało. Głównie dlatego, że choć rozmowa z przełożonymi zajęła nam chwilę, w świecie ludzi minęło przez ten czas całe 100 lat. Jak poradziliśmy sobie wszyscy z aniołami i krwiożerczymi bestiami z piekieł? Nijak. Nas już nie ma. Rasa ludzka została całkowicie wyniszczona, miasta pogrążyły się w ruinie, a legiony niebios oraz horda demonów rozpanoszyła się po całej Ziemi. Tym samym na każdym kroku będziemy czuć, iż coś nas z ukrycia obserwuje, szykując niespodziewany atak.

 

Krajobraz to jeden z dużych plusów gry Vigil Games. I nic dziwnego - w końcu odpowiada za niego sam Joe Madureira, rysownik komiksów znany przede wszystkim z Uncanny X-Men oraz własnej serii Battle Chasers. Choć stworzony przez artystę świat to jedynie tło całej opowieści, widać jak mijający czas i konflikt odbiły się na budynkach czy pojazdach stworzonych przez ludzi. Doszczętnie spalone wraki samochodów porozrzucane są wszędzie (niektóre mają w środku jeszcze rozkładające się ciała pasażerów), asfalt popękał wskutek niewyjaśnionych erupcji, zaś w szczelinach płynie gorąca lawa. Dodajmy do tego lekką mgłę i chowające się za czarnymi chmurami słońce - otrzymamy doskonale budowany klimat przygnębienia. Mijają nas unoszące się na wietrze fragmenty starych gazet, oświetlające niegdyś latarnie teraz są nienaturalnie powyginane i zgaszone. Nowi mieszkańcy też oczywiście dodali coś od siebie do architektury - znajdziemy tu świątynie, podziemia plus ogromne łańcuchy. Podobnych przykładów można wymienić znacznie więcej, aczkolwiek te kilka kadrów powinno Wam doskonale zarysować, w jakim stanie znajduje się świat po wymarciu ludzi.

 
 
 
 
 
 
 
Garraty Garraty   19.01.2010 15:13
ale mnie nie o grę chodzi :\
 
 
Miodus Miodus   18.01.2010 20:30
uszczelnij monitor ;] bo jakoś u mnie nic się nie wylewa.. zgadza sie z Jedaszkiem wiec w czym problem grze nie mam nic do zarzucenia (tym bardziej ze sam w nią gram więc wiem co mówie ;P )
 
 
Garraty Garraty   18.01.2010 20:18
o kur.. wazelina wylewa mi się z monitora, łeeeeee
 
 
Miodus Miodus   18.01.2010 19:55
Cóż grę już prawie przeszedłem i jestem bardzo zachwyconym tym światem. Zgadzam sie Jedaszkiem w 100 % dodam jeszcze ze gra przypomina mi jeszcze Blood omen-a ( dusze w skrzyniach). Czasami spada ilość klatek w grze (1-2 tak mi się zdarzyło musiałem chwile odczekać żeby się wszystko uspokoiło pózniej było juz ok... ) a i raz gra mi się całkowicie zawiesiła nie wiem tylko czy to wina konsoli czy gry.. Sam grze dałbym ocenę 8/10 i czekam na kontynuacje ;)

Bryden- gra raczej nie ma grafiki typowo Warcraft-owej.. powiedziałbym że wygląd postaci przypomina mi Warhammera 40.000 np dowódca aniołow na samym początku gry (niestety nie pamiętam jak się nazywał.. ;/ ) gdy go zobaczyłem od razu skojarzyły mi sie bohaterowie z WH ;)
 
 
Mr. MiH Mr. MiH   18.01.2010 14:28
Elegancka recka Jedaszku. Powiem Wam, że dobrze widzieć, iż coraz więcej zaskoczeń tego typu się pojawia na rynku (Borderlands czy Demon's Souls). Jednak nie trzeba nadmiernego hype'u robić i na samej marce jechać, żeby coś dobrego wypluć do sklepów.
 
 
Maugan Ra Maugan Ra   18.01.2010 13:51
cichy killer... tak zapatrzyłem się na Dantego iż tej gry nawet nie brałem pod uwage... a tu proszę taka miła niespodzianka :)
 
 
Bryden Bryden   18.01.2010 13:40
No nareszcie recka Darksiders... lecz cierpliwośc popłaca, kolejny dobry tekst Jedaha ;)
Gre napewno kupie, lecz jednak nie tak szybko jak się spodziewałem na początku. Ach gdyby nie ta Warcraftowa grafika...
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, Zręcznościowa
 
Platformy
X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
THQ
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
01.01.10
EUR
07.01.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI