Dante's Inferno

 
Data: 12 lutego 2010    Platforma: X360  Autor: TomisH
7,6/10
OCENA
 
 
Dziwne to uczucie, kiedy po ukończeniu tytułu reklamowanego od wielu miesięcy jako produkcja chyba najbardziej od lat szargająca wszelkie świętości, obrazoburcza i skrajnie nawet satanistyczna, w sercu pozostaje niewzruszenie. Nie, że będąc recenzentem nabawiłem się zawodowej znieczulicy. Dante’s Inferno zwyczajnie nie jest super szokujące, pomimo tego, co szumnie dotąd zapowiadali deweloperzy. Uzbroiwszy się w czosnek, masę srebra oraz krucyfiksy miałem nie dać się spętać i wciągnąć demonom, spaczyć umysłu, a tymczasem moją niewinność zaatakowały głównie obnażone cyfrowe piersi. Plus raptem jeden sporych rozmiarów włochaty diabelski penis - choć dodajmy, że z realistycznie oddaną swobodą ruchów.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Podczas prawie równo 7 godzinnego, dziewiczego zbliżenia z najnowszym dziełem Visceral Games nie „tknęło” mnie jakoś ani razu. Zamieszanie wokół fałszywego Mass: We Pray oraz wysyłania aktorów z pikietami przeciw grze pod siedzibę Electronic Arts było ciekawymi zabiegami marketingowymi, ale nijak ma się to do efektu końcowego prac. Że zabijamy tutaj nieochrzczone dzieci? To laleczki o wielkich, plastikowych głowach z nożami zatkniętymi na końcach równie plastikowych rączek. Nikt się nie pomyli. To samo przy ciałach nanizanych na pale – ruchome manekiny. Ladacznice, prezentujące diabelskie genitalia i atakujące ciosem z krocza? Jakiekolwiek szczegóły anatomiczne dostrzeżecie przy pierwszym kontakcie (wiem, źle brzmi) z nimi, o ile akurat w momencie krótkiej prezentacji nowego wroga nie odwrócicie na moment głowy, żeby zobaczyć czy za oknem czasem znowu nie pada ten przeklęty śnieg.

 

Ogólny projekt poszczególnych przeciwników nie robi niesamowitego wrażenia, niemniej zdecydowanie podobała mi się tu ogólna różnorodność, a także po kilka odmian przypadających na niektóre ich rodzaje. Nie chodzi wyłącznie o zmianę koloru. Takie demony przykładowo z czasem zyskują potężniejsze zbroje, skrzydła czy zamieniają się w ogniste poczwary, co zaliczam na plus. Pokraki atakują również z odmienną zawziętością w zależności od poziomu piekła, na którym się akurat znajdujemy - oczywiście najbardziej rzuca się to w oczy przy okazji Gniewu. Szkoda, że całościowo pozytywne wrażenie psuje miejscami szkaradność zastosowanych tekstur. Częstokroć są one zwyczajnie niskiej, rozpikselowanej jakości, innym razem lenistwo przy modelowaniu szczegółów na postaciach da się zauważyć poprzez zastosowanie wielkiej bump mapy z równie wielkimi rowkami imitującymi trójwymiarowe wgłębienia.

 
 
 
 
 
 
 
lukaszgda lukaszgda   15.02.2010 21:20
A ja pierwszy raz widziałem diabła nago xd
 
 
Necromos Necromos   12.02.2010 19:19
@Maugan Ra
Zgadzam się gra warta uwagi no ale jednak wtedy gdy stanieje albo będzie na blaszaka za mniejszą kwotę... (tzn o ile będzie eh)
 
 
Maugan Ra Maugan Ra   12.02.2010 14:01
dla mnie gra jest dalej warta uwagi na pewno ją przytule Język
 
 
spaidi spaidi   12.02.2010 13:21
No ale ma dojść co-op w DLC
 
 
TomisH TomisH   12.02.2010 13:15
Możesz grać dalej jeszcze raz ze zdobytymi umiejętnościami. Plus masz opcję sieki "na czas" na arenie - ale to nuuudy.
 
 
Maugan Ra Maugan Ra   12.02.2010 13:07
a po pierwszym przejsciu nie odbokowuje sie jakaś tryb rozgrywki...
 
 
TomisH TomisH   12.02.2010 12:55
Warto przejść, wycalakować. Ale potem nie ma co tu robić...
 
 
Maugan Ra Maugan Ra   12.02.2010 12:45
takiej oceny się spodzewałem, ponad 7 to gra którą napewno ogram ale jak staniej do ok 100 PLN Szczęśliwy
 
 
TomisH TomisH   12.02.2010 12:39
judaszowych srebrników, nie jedaszkowych ;D
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł
 
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, TPP
 
Platformy
X360, PS3, PSP
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
09.02.10
EUR
12.02.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI