Bayonetta

 
Data: 06 stycznia 2010    Platforma: X360  Autor: Jedah
7,9/10
OCENA
 
 
Dawno nie miałem okazji przysiąść na dłuższą chwilę do dobrego klasycznego „mashera”, gdzie na bok odsuwamy historię, a budzi się w nas jedynie refleks i zręczność niezbędne do wyprowadzenia trwających nawet po kilkadziesiąt sekund kombinacji. Z tego też powodu z pewną nadzieją wyczekiwałem premiery Bayonetty, gdyż właśnie ona jawiła mi się jako godny spadkobierca Devil May Cry. Czy ten fakt może dziwić? W końcu za przygody seksownej wiedźmy odpowiada sam Hideki Kamiya – ojciec Dantego, Viewtiful Joe oraz twórca Okami. Każdy z tych projektów w jakimś stopniu wyrył się w pamięci przeciętnego gracza. Jak sztuka ta udała się obleczonej w czerń bohaterce?
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Najpierw tło. O czym snuta jest tutaj historia? Równowagi na Ziemi strzegą dwa klany - Niebiańskie Lumen Sages oraz demoniczne Umbran Witches. Oczywiście coś po prostu musiało pójść nie tak i obie frakcje rozpoczęły krwawą wojnę. W tym miejscu legendarny Kamiya najwyraźniej chciał zabłysnąć oryginalnym pomysłem, bowiem w produkcji tej oto demony są tymi "dobrymi", podczas gdy siły niebios to tak naprawdę zło wcielone oraz agresorzy. Cóż - niestety podobne motywy były już w wielu innych pozycjach, więc ostatecznie na próżno szukać w tej grze czegoś innowacyjnego w kwestii fabuły. Idźmy jednak dalej - z konfliktu z życiem uchodzi ostatnia przedstawicielka Wiedźm, czyli tytułowa Bayonetta. Będzie ostro.

 

Główna postać została przerysowana do granic możliwości. Miało być super seksownie, a prawdę mówiąc patrząc na nią, zamiast odczuwać burzę hormonów (i pożądanie w lędźwiach) na ustach, rysuje mi się jedynie przeolbrzymi uśmiech. W dużym skrócie - Bayonetta to długi badyl z przyczepioną parą balonów z przodu oraz z tyłu, a całość zamyka maluteńka głowa. Kręci Was taki obraz kobiety? Mnie zdecydowanie nie i choć pewne wypaczenia japońskich twórców mogę jeszcze przełknąć, to ten projekt wychodzi poza wszelką skalę dobrego smaku. W moim mniemaniu oczywiście. Gra naturalnie czerpie garściami z serii Devil May Cry. Co odróżnia wiedźmę od Dante, to fakt, że w przeciwieństwie do siwowłosego poskramiacza demonów, dziwacznie szczupła pannica ma nie dwie, a cztery spluwy – jedną parę dzierży w dłoniach, drugą zaś ma przymocowaną do kostek.

 
 
 
 
 
 
 
Raikoh Raikoh   06.05.2011 05:14
Dla mnie to gra roku 2010. System walki nie ma sobie równych, klimat, dźwięk, muzyka, grywalność, pomysłowość itd. Ode mnie 10/10
 
 
driv driv   03.05.2010 18:48
Dla mnie klasyk...
 
 
TomisH TomisH   21.01.2010 12:41
i PS3 Szczęśliwy
 
 
Gość Klotz (gość)   21.01.2010 12:04
Lipa że tylko na xkloca.
 
 
Rhapsody Rhapsody   10.01.2010 21:58
Widać niektórzy są już wypaczeni przez systemy oceniania na portalach internetowych. Od kiedy 7.9 to źle, jak dla mnie taka ocena mówi - "Jak masz kasę to leć do sklepu". Ja właśnie dzisiaj zacząłem grać na X360, z Ultimy przyszło już 4 stycznia, ale czasu brakowało. System walki bardzo rozbudowany, jak ktoś nie jest biegły w takich grach to jego ogarnięcie trochę zajmie, bardzo dużo możliwości. Gra na 2-3 przejścia.
 
 
Gość Monsieur Nicolas (gość)   09.01.2010 18:23
Bayonetta wygląda jak młoda nauczycielka z podstawówki. Jest pociągająca, ale na ten swój okularnikowy sposób.
 
 
Garraty Garraty   09.01.2010 12:04
wow ale lipna ocena, no comment
 
 
piter86 piter86   07.01.2010 19:54
Kicz Witch Project , czyli dla fanów gatunku!!
 
 
Hashi Hashi   07.01.2010 12:09
Co do muzyki i dźwięku uważam, że jest bardzo ważny ponieważ buduje nastrój. Spróbujcie obejrzeć jakiś film akcji bez dźwięku...
 
 
TomisH TomisH   07.01.2010 10:31
Masta - zarejestruj się i zapraszam do dyskusji również na forum. Widać, że potrafisz dosyć udanie przekazywać swoje myśli Szczęśliwy Będzie o czym rozmawiać.
 
 
Gość masta (gość)   07.01.2010 10:11
To już tylko i wyłącznie kwestia gustu. Równie dobrze ktoś może totalnie zbesztac Brutal Legend, bo nie lubi metalu. Ja szczerze mówiąc też przez pierwsze godziny nie mogłem się do niej przekonac, a teraz po już dwukrotnym ukończeniu gry nie wyobrażam sobie żeby mogła byc inna. Idealnie pasuje do tego japońskiego, kiczowatego klimatu gry. Jeśli chodzi o voice acting moim zdaniem nie odstaje wcale od innych gier, a typowo brytyjski akcent Bayonetty świetnie pasuję do jej charakteru. Po za tym ja myślałem, że w grach najważniejszy jest gameplay a nie muzyka czy voice acting
 
 
Jedah Jedah   07.01.2010 07:55
Restyzator
sprawa jest taka, że od strony audio są wpadki. Voice acting jest na mega niskim poziomie i do tego dorzucimy męczący uszy Jpop jaką ty temu ocenę wystawisz?
 
 
Gość masta (gość)   06.01.2010 23:32
Oj coś czuje, że za wiele to się w bayo nie pograło bo system walki jest tutaj o wiele bardziej rozbudowany i intuicyjny niż NG i trąbią o tym we wszystkich serwisach. Chcesz mi powiedziec, że średnia ocen na metacritc 93 i na gameranking 92~ jest za "same cycuchy"? Chyba się troszeczkę zagalopowałeś kolego Puszcza oko
 
 
TomisH TomisH   06.01.2010 23:28
Hola, hola - chyba zapominasz o Gaidenie...
A co do lubienia japońskich klimatów - Jed DMC ma w małym palcu. Więc jednak coś nie zagrało. Za same cycuchy żadnej grze się 9 nie należy i już.
 
 
Gość masta (gość)   06.01.2010 23:12
Po prostu moim zdaniem recenzję gry takiej jak bayo nie powinien pisac ktoś kto nie trawi i nie czuje japońskiego klimatu, ze względu na, że może nie sprawiedliwie ocenic grę. Bayo to gra, którą się kocha lub nienawidzi. Nie ma innej opcji Puszcza oko Średnia na gamerankings czy metacritc tylko potwierdza niezwykle wysoki poziom wykonania tej produkcji. Mimo, że to początek roku to już wiem, że dla mnie to będzie jedena z głównych faworytek do gry 2010 roku. Jednej rzeczy chyba nikt bayonettcie nie odmówi - najlepszy system walki ever!
 
 
TomisH TomisH   06.01.2010 22:55
Dzięki za komentarze Panowie - jak widać gusta są różne Szczęśliwy
 
 
Gość Restyzator (gość)   06.01.2010 22:28
Dźwięk wpadką? Recenzent chyba żartuje. Muzyka to chyba najbardziej klimatyczna część gry, wspaniale komponuje się z przerysowanym i pozytywnym japońskim kiczem. Piosenka w czasie walki "I love you" po prostu wgniata. Niesamowity Angielski akcent bohaterki dodaje jej tego... kobiecego wdzięku. No po prostu genialne!
 
 
Gość Autor komentarza (gość)   06.01.2010 22:26
Mam wrażenie że recenzent albo nie lubi tak "kiczowatego" klimatu, albo chciał być inny niz większość portali Puszcza oko Dla mnie gra jest świetna, przesycona erotyzmem z nietuzinkowym klimatem i bardzo dynamiczną akcją. Walka na spadających obiektach, sypiących się mostach itp. Po prostu miodzik.
 
 
TomisH TomisH   06.01.2010 17:51
"Wszędzie dostaje od 9 wzwyż" - no nie wszędzie. Tak pierwsze lepsze z brzegu - Teamxbox dało 8.0. Poza tym co to za argument "wszędzie dają tak, to też należałoby dać tak".

Pytanie Masta - grałeś, czy z góry zakładasz, że to hit? Ja tak zakładałem z DMC4.
 
 
Gość Masta (gość)   06.01.2010 17:34
Recenzent się totalnie skompromitował tą oceną. Gra wszędzie dostaje od 9 wzwyż a tu tylko 7,9. Ja od siebie powiem, że jest to najlepsza gra w swoim gatunku obecnej generacji.
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł
 
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja
 
Platformy
X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
05.01.10
EUR
08.01.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI