Army of Two: The 40th Day

 
Data: 22 stycznia 2010    Platforma: X360  Autor: Jedah
7,1/10
OCENA
 
 
Uwielbiam tryb kooperacji. Wielogodzinne próby zgrania się do perfekcji kumpli siedzących obok siebie, czy też komunikujących się przez headsety, to chyba najlepsze aspekty tego typu rozgrywki. Współpracę świetnie ćwiczyła horda dostępna w Gears of War 2, no ale oczywiście nie zapominajmy, że wcześniej pojawiły się jeszcze choćby nastawione na to po części odsłony Splinter Cell... Przykucia przed ekrany telewizorów tandemów graczy spróbowało też Electronic Arts przy okazji pierwszego Army of Two. Jak im to wyszło? Średnio, stąd gra szybciutko trafiła do szufladki "przeszedłem i zapomniałem". Ale EA się nie poddaje i mamy drugie podejście do tematu. Jak wypada The 40th Day?
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

W kontynuacji powraca naturalnie dwójka bohaterów znanych z „jedynki”, czyli potężny Rios i nieco mniejszy, ale (też przystojniejszy) Salem. Panowie broń Boże nie zakończyli swojej przygody z "strzelaniem za pieniądze" i oto spotykamy ich w środku nowej akcji. Rutynowe zadanie zaciąga ich do Szanghaju, gdzie niestety, jak to często w takich wypadkach bywa, na pozór banalna robota zamienia się w piekło, a my razem z zabójczą parą nagle znajdujemy się w samym jego centrum. Miasto staje się ofiarą zakrojonego na szeroką skalę ataku terrorystycznego. Wszędzie wybuchy, panuje panika, mieszkańcom na głowy lecą walące się budynki, a nam pozostaje zadanie iście bojowe – uciekać. A w międzyczasie dorwać osobę za wszystko odpowiedzialną.

Na wstępie wita nas samouczek, szybko wprowadzający w tajniki sterowania parą zabijaków. Mamy powrót świetnie pomyślanego GPS-a, który pomoże odnaleźć właściwą drogę w zrujnowanym mieście. W razie zagubienia się, odpowiedni przycisk uruchamia urządzenie i wtedy pod naszymi nogami pojawia się zielona ścieżka prowadząca do następnego celu. Gadżet zyskał też usprawnienie w postaci opcji skanu, dzięki czemu namierzając przeciwnika poznamy nieco więcej informacji na jego temat, chociażby rangę wojskową. Ponadto mamy kolejny świetny patent, czyli odliczanie do strzału. To miło, że ktoś wpadł na ten genialny pomysł i czasochłonne próby koordynacji ataku (na klasyczne „trzy, czte i ry”) zamienił na głos bohatera, który robi to za graczy. A na tym nie koniec...

 

Ponownie ujrzymy system aggro znany z pierwowzoru. Motyw działa na podobnych zasadach, jak w „jedynce” - w miarę ostrzeliwania przeciwników przyciągamy ich uwagę, aby odciągnąć ją od kompana. Poziom naszego narażenia się im monitoruje wskaźnik na górze ekranu. Taka zagrywka pozwala partnerowi zajść niczego niespodziewających się oprychów z tak zwanej flanki, co prowadzi do szybkiej ich eliminacji. Rzecz działa naturalnie w obie strony - my też możemy się po cichu zając wykańczaniem wrogów, gdy kolega pruje do nich od frontu. Proste? Jak nie załapiecie na początku to bez obaw – gra opiera się w głównej mierze tylko i wyłącznie na tym systemie, tak więc będziecie mieli sporo czasu, żeby go w zadowalającym stopniu opanować.

 
 
 
 
 
 
 
Gość ja tylko przejazdem (gość)   13.02.2010 09:58
Ta gra jest dla ludzi którzy lubią szybką niestresujacą akcje i bezmyślne naparzanie w wrogów.
Czyli dla mnie!!!
 
 
Necromos Necromos   25.01.2010 22:02
Miałem przyjemność grania w demo, było krótkie ale grałem z 15 razy i nie żałuje ani jednego :D teraz trzeba się przerzucić na full :>
 
 
samurai samurai   22.01.2010 15:15
pierwsza cześć AoT to jedna z trzech pierwszych gier jakie kupiłem na PS3, a kiedy się dowiedziałem że ma wyjść dwójka to byłem w niebo wzięty. Po jedynce został mały niedosyt, więc cieszy mnie bardzo fakt że dwójka ma swoją premierę :)
 
 
Gość don (gość)   22.01.2010 14:17
jeśli jest podobna do jedynki to dla mnie jest git :) chociaż w tym roku i tak stoi daleko w kolejce zakupów....
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, Strzelanka
 
Platformy
X360, PS3, PSP
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
-
EUR
15.01.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI