"Uruchamiając akcję „Nie przerabiam – nie kradnę” i poruszając temat modyfikowania konsol Xbox 360 w celu korzystania z nielegalnych kopii gier, nie spodziewaliśmy się tak ogromnej reakcji graczy w Polsce. Cieszy nas tak głośny odzew wszystkich komentujących, którzy wyrazili swoje poparcie dla walki z piractwem. Jeszcze raz chcemy podziękować wszystkim korzystającym z legalnych gier – to Wy budujecie rynek gier video w Polsce".
"Dziś zapoznaliśmy się z głosem tych graczy, którzy uruchomili pod adresem internetowym www.kontrakcja.pl swoją własną inicjatywę, mającą zdopingować Microsoft do szybkiego wprowadzenia usługi Xbox Live w Polsce. Uważamy, że to niezwykle ciekawa akcja, która pokazuje siłę i zaangażowanie środowiska graczy Xbox 360 w Polsce. Jej słabą stroną jest natomiast odwrócenie uwagi od głównego wątku kampanii – kwestii piractwa, hamującego rozwój elektronicznej rozrywki."
"Ponieważ traktujemy „kontrakcję” jako uzupełnienie kwestii obecności Xbox 360 w Polsce, skontaktowaliśmy się już z autorami projektu by poznać się i porozmawiać o możliwych formach współpracy – które pomogą nam we wspólnym zmierzaniu do tego celu, tj. możliwie najbardziej atrakcyjnej obecności Xbox 360 w Polsce."
Rozumiem, że słabą stroną może być brak rzeczowych argumentów, albo szata graficzna strony, ale nie fakt, że akcja komuś (Microsoftowi) akcja i jej tematyka jest nie na rękę.
Przy okazji akcja powinna być rozszerzona na usługę Windowsową usługę Live, która cierpi na te same problemy.
Steve "I'm PC" Ballmer
Tyle mam do powiedzenia na temat pustych, PRowych akcyjek.






