Test myszy Microsoft Explorer z BlueTrack
 
Data: 13 stycznia 2010  Autor: kristov_pl
 
 
Od dawna producenci gryzoni z „napędem” optycznym czy laserowym borykali się z problemem działania myszek na różnych typach powierzchni. Pierwotnie tego typu urządzenia wymagały specjalistycznych podkładek z siatką, która ułatwiała orientację „w terenie”. Kolejne fazy rozwoju to dopracowanie układów optycznych, aby mogły one pracować bezproblemowo na gładkich, jednolitych powierzchniach, następnie zaś technologii laserowej, a co za tym idzie podniesieniu komfortu pracy. Jak bardzo wszystko poszło do przodu mamy okazję się przekonać na przykładzie urządzenia Explorer Mouse firmy Microsoft, gdzie zastosowano technologię BlueTrack.
 
 
 
 
 
r    e    k    l    a    m    a
 

Zacznijmy od wyjaśnienia, cóż to za cudo to BlueTrack właśnie. Microsoft nad technologią tą pracował od 1999 roku. Opiera się ona na zastosowaniu układu optycznego Blue Specular (charakterystyczna jest niebieska dioda LED), a w nim źródła niespójnego niebieskiego światła - w odróżnieniu od powszechnie stosowanego w tradycyjnych myszkach optycznych światła spójnego. Dzięki temu sygnał zachowuje odpowiednią jakość, a gryzoń charakteryzuje się wyjątkową precyzją i dobrymi parametrami pracy na niekoniecznie idealnie czystych oraz płaskich powierzchniach. Według firmy Microsoft, BlueTrack to w tej chwili najbardziej zaawansowana na świecie technologia ustalania pozycji myszy.

 

Sprzęt dotarł do nas zapakowany w finezyjny blister. Ewentualni zainteresowani zakupem będą zadowoleni z wytłoczonego tu kształtu manipulatora, który pozwoli się przymierzyć do przyszłego nabytku bez jego rozpakowywania. Na pudełku znajdziemy trochę informacji w ojczystym języku, ale głównie typowo marketingowe rzeczy - nic szczególnego. Wraz z myszką otrzymujemy nadajnik bezprzewodowy działający w paśmie 2,4 GHz, nieodzowne jest też oprogramowanie na CD, które umożliwi nam dowolną konfigurację gryzonia. O tym jednak później, przejdźmy w tej chwili do walorów użytkowych. W pierwszej chwili po rozpakowaniu w oczy rzucają się rozmiary gryzonia. Mysz wydaje się większa niż typowe konstrukcje, jest też wyższa i przy tym cięższa, ale dłoń leży naturalnie - a więc w perspektywie dłuższej pracy nie męczy się. Przy średniej wielkości dłoni w zasięgu mamy wszystkie pięć przycisków i rolkę, która za sprawą technologii Tilt Wheel umożliwia przesuwanie w czterech podstawowych kierunkach.

 
 
 
 
 
 
 
Gość Tenbashi (gość)   21.01.2010 10:55
Jak dla mnie robienie myszek z odbiornikiem to kiepska sprawa. Nie lepiej robić już na bluetootha ?! Żadnych odbiorników, po co to ?!
 
 
karllo15 karllo15   19.01.2010 22:06
"""""""""""""""""""""""""""
Na dzień dzisiejszy, żaden szanujący się producent nie powinien omijać naszego kraju podczas lokalizowania swoich produktów. Tym bardziej Microsoft...
"""""""""""""""""""""""""""
hahahahahahaha
nie no sorki ale chyba marzysz.... zobacz jak podchodzą do różnych produktów wypuszczanych na nasz rynek, wybrakowane, nie pełne, olewane....
myszka wygląda nawet, nawet..., ale cena.... jak dla mnie za duża... ale to już inna kwestia
 
 
spaidi spaidi   14.01.2010 17:50
ja może i bym sie skusił na nowość w postaci niebieskiego lasera, jednak wolę mieć przewód i nie zaznać niemiłej niespodzianki podczas grania.
 
 
kristov_pl kristov_pl   13.01.2010 15:42
rzeczywiście, w porównaniu z nadajnikiem logiego to ten microsoftu jest gigantyczny
 
 
Olej Olej   13.01.2010 15:14
Ciekawe kiedy Microsoft weźmie sobie uwagi do serca i zrobią mini odbiornik jak to czyni Logitech