Rzut Okiem - Dragon Age II
 
Data: 24 sierpnia 2010  Autor: Rayne
 
 
Świat Dragon Age: Origins swego czasu wessał mnie bezpowrotnie - uległam manii, spałam po kilka godzin na dobę, resztę wolnych chwil spędzając w Ferelden. Okazuje się, że nie jestem sama - przedstawiciele BioWare na targach Gamescom ogłosili, iż to najlepiej sprzedająca się i zarazem najwyżej oceniana nowa marka wprowadzona na rynek w historii zarówno studia, jak i Electronic Arts. Rozumie się samo przez się, że taki tytuł musi mieć następcę. Przyznam, że chęć zobaczenia w akcji drugiej odsłony Dragon Age była jednym z głównych powodów mojego wyjazdu do Kolonii, a na prezentację wchodziłam oto z mocno bijącym sercem. Czy warto było tak się emocjonować?
 
 
 
 
 
r    e    k    l    a    m    a
 

Twórcy zarzekają się, że po sukcesie Początku nie spoczęli na laurach, przeglądając przede wszystkim fora internetowe w poszukiwaniu opinii fanów, które pomogłyby uczynić ich produkt jeszcze lepszym, wyeliminować błędy i zarazem usprawnić to, co dobre. Skupiono się na kilku głównych szwankujących elementach. Podciągnięto grafikę oraz jakość tekstur. Dodatkowo, lokacje w "dwójce" będą miały bardziej oryginalny charakter, my zaś na pierwszy rzut oka poznamy, iż wyjęte są z uniwersum Dragon Age, a nie dowolnego innego RPG istniejącego na rynku. Jeżeli o oprawie mówimy, usprawniono również animację postaci i (lekko) mimikę. Niemniej dalej mamy do czynienia z typowym dla marki stylem graficznym, choć z nieco mniejszą ilością krwi (można mieć nadzieję, że po zabiciu szczura czy innej myszy, nie będziemy wyglądać, jak po dobie w rzeźni).

Drugim kluczowym elementem „na tapecie” jest fabuła oraz jej prezentacja. DA: Początek było raczej liniowe, chociaż główne zadania dało się wykonywać w dość dowolnej kolejności. Dragon Age 2 zaoferuje graczom tak zwaną "historię w historii", stąd wydarzenia oglądane przez nas w grze tak naprawdę przedstawione zostaną z oczu zupełnie kogoś innego. Pozwoli to na pokazanie różnych punktów widzenia na tę samą sytuację, uwidoczni konsekwencje dokonanych wyborów, a dodatkowo umożliwi znaczące poszerzenie czasowej linii fabularnej. Zaczniemy co prawda w bardzo podobnym momencie, co i w poprzedniej części (uciekając ze zniszczonego miasta Lothering), ale dalszy los bohaterów obejmie ponad 9 lat alternatywnej historii Ferelden. Świata prawie już bez Szarych Strażników.

 

Na prezentacji zademonstrowano początkowy fragment gry, kiedy to Hawke, czyli główny bohater (tym razem dostaniemy wyłącznie człowieka, natomiast przyjdzie zadecydować o jego płci i klasie), staje twarzą w twarz z pomiotami, mając do pomocy jedynie swoją siostrę - maga o imieniu Bethany. Powraca cały znany nam bestiariusz, łącznie z Hurlockami, Genlockami, Ogrami i obowiązkowo wielkim smokiem... Stop - o tym za moment. Już za chwilę bowiem okazuje się, że postać opowiadająca ten kawałek historii graczowi ostro koloryzuje, więc zostaje przywołana do porządku przez tajemniczą Cassandrę. Ta z jakiegoś powodu szuka Hawke'a, a żeby go odnaleźć musi poznać prawdę. Dokładnie wtedy dostajemy szansę zmiany wyglądu postaci (tu pojawia się typowy ekran ustalania aparycji), jak też dowiadujemy się, co tak właściwie zaszło.

 
 
« 12 »
 
 
 
 
 
Lizard Lizard   24.08.2010 22:47
Morrowind... chrzanić główny wątek. Bez niego i tak mamy całe mnóstwo innych zadań, wielki świat do eksploracji i do tego całkowicie otwarty.
 
 
mistermozg mistermozg   24.08.2010 22:43
ach tak, panie znawco? to poproszę jeden tak zwany "RPG" z ostatnich lat, w którym była nieliniowa historia. Idąc tropem, że DA było liniowe to każde super RPG (którymi podniecają się wszyscy, w stylu Baldursów i innych tam daremności) jakie kiedykolwiek powstały było liniowe.
 
 
theArturEK theArturEK   24.08.2010 19:25
Coś czuję, że z DA, który był dla mnie takim nowszym Baldur's Gate, zrobi się prawie Fable (nie chodzi mi tutaj o klimat czy grafikę, a o mechanizm gry i jej poziom skomplikowania).
A co do liniowości - no niestety, ale to była jedna z nielicznych wad DA - oczywiście można było pozamieniać kolejność wykonywania misji, ale główny wątek i tak przebiega w zasadzie tak samo. Wyjątkiem są różne początki, które i tak praktycznie nic nie zmieniały w rozgrywce, no i końcówka, która w zasadzie nie miała dużego wpływu na to, jak się skończy gra, a jedynie wpływała na to, co było w filmiku. Wolałbym coś w stylu opowiadania się po określonej stronie, np. po stronie zła - pomagamy pomiotom opanować świat (przykładowo), lub to co przedstawiono w grze. Porównanie do CoD nie na miejscu - to są dwa różne światy, FPS i RPG łączy jedynie taka sama ilość liter skrótu więc i liniowość to dwa różne pojęcia.
 
 
mistermozg mistermozg   24.08.2010 17:56
Bawi mnie, kiedy osoba nie mająca pojęcia o temacie stawia zarzuty o liniowość, a już zwłaszcza w kontekście gry obszernej i dającej dużą swobodę w kształtowaniu historii. Pani redaktor nigdy chyba nie grała w Call of Duty. Proponuję odrobić pracę domową, a nie rzucać terminami, których się nie rozumie.
Swoją drogą, pierwsza część nie zaczyna się od ucieczki ze zniszczonego Lothering. O zniszczeniu Lothering dowiaduje się Gracz po wyjściu z miasta.
 
 
Lizard Lizard   24.08.2010 12:56
Jeśli te ikonki przy dialogach zostaną to gra straci wiele więcej niż 10%. Niestety nie przeszedłem jeszcze zbyt wiele pierwszej części, ale to co widziałem z jednej strony bardzo mi się podobała, a z drugiej standardy erpegowe - "załóż psu kaganiec" / "idź i pogadaj z kimśtam" już mnie nużą. Mimo to wypatruję z nadzieją, bo żaden RPG nie jest mi obojętny.
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł
 
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
RPG
 
Platformy
PC, X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
08.03.11
EUR
11.03.11
JAP
-
PL
-
 
PEGI