Twórcy zarzekają się, że po sukcesie Początku nie spoczęli na laurach, przeglądając przede wszystkim fora internetowe w poszukiwaniu opinii fanów, które pomogłyby uczynić ich produkt jeszcze lepszym, wyeliminować błędy i zarazem usprawnić to, co dobre. Skupiono się na kilku głównych szwankujących elementach. Podciągnięto grafikę oraz jakość tekstur. Dodatkowo, lokacje w "dwójce" będą miały bardziej oryginalny charakter, my zaś na pierwszy rzut oka poznamy, iż wyjęte są z uniwersum Dragon Age, a nie dowolnego innego RPG istniejącego na rynku. Jeżeli o oprawie mówimy, usprawniono również animację postaci i (lekko) mimikę. Niemniej dalej mamy do czynienia z typowym dla marki stylem graficznym, choć z nieco mniejszą ilością krwi (można mieć nadzieję, że po zabiciu szczura czy innej myszy, nie będziemy wyglądać, jak po dobie w rzeźni).
Drugim kluczowym elementem „na tapecie” jest fabuła oraz jej prezentacja. DA: Początek było raczej liniowe, chociaż główne zadania dało się wykonywać w dość dowolnej kolejności. Dragon Age 2 zaoferuje graczom tak zwaną "historię w historii", stąd wydarzenia oglądane przez nas w grze tak naprawdę przedstawione zostaną z oczu zupełnie kogoś innego. Pozwoli to na pokazanie różnych punktów widzenia na tę samą sytuację, uwidoczni konsekwencje dokonanych wyborów, a dodatkowo umożliwi znaczące poszerzenie czasowej linii fabularnej. Zaczniemy co prawda w bardzo podobnym momencie, co i w poprzedniej części (uciekając ze zniszczonego miasta Lothering), ale dalszy los bohaterów obejmie ponad 9 lat alternatywnej historii Ferelden. Świata prawie już bez Szarych Strażników.
Na prezentacji zademonstrowano początkowy fragment gry, kiedy to Hawke, czyli główny bohater (tym razem dostaniemy wyłącznie człowieka, natomiast przyjdzie zadecydować o jego płci i klasie), staje twarzą w twarz z pomiotami, mając do pomocy jedynie swoją siostrę - maga o imieniu Bethany. Powraca cały znany nam bestiariusz, łącznie z Hurlockami, Genlockami, Ogrami i obowiązkowo wielkim smokiem... Stop - o tym za moment. Już za chwilę bowiem okazuje się, że postać opowiadająca ten kawałek historii graczowi ostro koloryzuje, więc zostaje przywołana do porządku przez tajemniczą Cassandrę. Ta z jakiegoś powodu szuka Hawke'a, a żeby go odnaleźć musi poznać prawdę. Dokładnie wtedy dostajemy szansę zmiany wyglądu postaci (tu pojawia się typowy ekran ustalania aparycji), jak też dowiadujemy się, co tak właściwie zaszło.
A co do liniowości - no niestety, ale to była jedna z nielicznych wad DA - oczywiście można było pozamieniać kolejność wykonywania misji, ale główny wątek i tak przebiega w zasadzie tak samo. Wyjątkiem są różne początki, które i tak praktycznie nic nie zmieniały w rozgrywce, no i końcówka, która w zasadzie nie miała dużego wpływu na to, jak się skończy gra, a jedynie wpływała na to, co było w filmiku. Wolałbym coś w stylu opowiadania się po określonej stronie, np. po stronie zła - pomagamy pomiotom opanować świat (przykładowo), lub to co przedstawiono w grze. Porównanie do CoD nie na miejscu - to są dwa różne światy, FPS i RPG łączy jedynie taka sama ilość liter skrótu więc i liniowość to dwa różne pojęcia.
Swoją drogą, pierwsza część nie zaczyna się od ucieczki ze zniszczonego Lothering. O zniszczeniu Lothering dowiaduje się Gracz po wyjściu z miasta.






