Rzut Okiem - Aliens Vs. Predator
 
Data: 17 września 2009  Autor: TomisH
 
 
Zamknięty pokaz gry Aliens Vs. Predator nie był niestety w pełni tym, czego oczekiwałem. Tytuł prezentuje się graficznie świetnie w obecnej formie, niemniej z miejsca dostrzegalnych jest kilka problemów przy mechanizmach rozgrywki, a także brak motywów, które być tutaj obecne zwyczajnie powinny (bo od strony technologicznej zdecydowanie są do zrobienia), lecz ich nie ma. Jasne, szykuje się bardzo brutalna, klimatyczna produkcja, acz obawiam się, że nie wszystkie marzenia, czy wyobrażenia fanów kosmicznych robali oraz galaktycznych łowców znajdą w grze odzwierciedlenie. No ale taki to już chyba los tytułów na legendarnych, fimowo-komiksowych licencjach… Szczególnie tych z wybitnymi komputerowymi przodkami.
 
 
 
 
 
r    e    k    l    a    m    a
 

Scenariusz Aliens Vs. Predator został skrojony tak zręcznie, by w sposób naturalny dać nam możliwość wcielenia się we wszystkie dostępne strony międzygatunkowej wojny – kosmicznych marines, obcych i predatorów. Jak zwykle w tle przewija się gdzieś znana doskonale z filmów korporacja Weyland Yutani. Jest stacja badawcza, są eksperymenty na xenomorfach, a w rezultacie wielkie problemy, kiedy udaje im się uciec. Ludzie chcą się ratować, a drapieżcy zjawiają się tu, aby sobie zapolować. Dzień jak co dzień w tym uniwersum. Każda z ras ma swoje plusy i minusy, każdą gra się zdecydowanie inaczej, co szczególnie znajdzie odzwierciedlenie przy zabawie online. Tak, Rebellion odda nam w sumie do sprawdzenia jakby trzy osobne produkcje w jednej. Na różnorodność nie powinniśmy narzekać.

 

O ile zastraszonych marines, którzy muszą trzymać się światła i polegać na rozstawianych co krok stacjonarnych działkach, aby przeżyć, a także potężnych, ciężkich i maskujących się predatorów twórcy nie mieli zbytnich problemów przedstawić, tak z robalami był niezły kłopot. Powinny one w końcu skakać po ścianach oraz sufitach, być niezwykle szybkie, a takiego czegoś nie przewidują zwykłe standardy dla gier FPP, również te tyczące się sterowania. Wygląda na to, że deweloperzy wybrną jednak z całości obronną ręką. Jeśli myślicie teraz, że przy alienach zabawa będzie nieźle zamotana oraz zupełnie dezorientująca to już mogę Was pocieszyć, iż nic z tych rzeczy. Chociaż widzieliśmy w akcji build oznaczony numerkiem 0.01, gra pod kątem "padologii" prezentuje się naprawdę sprawnie.

 
 
« 12 »
 
 
 
 
 
Gość Nezumi (gość)   19.09.2009 22:28
Czyta sie ta recenzje tak jakby autor nigdy nie gral w poprzednie czesci AvP...
Juz w jedynce mozna bylo grac alienem, byla zmieniona wizja i bieganie po scianach i sufitach, zabijanie lapami lub ogonem a takze wgryzanie sie w glowy. Pozniej mozna bylo nawet pluc kwasem. Calosc byla rozwiazana kapitalnie i rowniez byl to Rebellion.
 
 
Gość Voodek (gość)   19.09.2009 00:44
Gdyby nie to, że 1300zł wydałem na netbooka to miałbym pieniążki na rozbudowe mojego pc. W tedy z ewnością pogrołoby się w to cudo Puszcza oko Jednak majac Peceta i Netbooka lepiej byłoby kupic konsole Puszcza oko
 
 
damianxdd damianxdd   18.09.2009 16:20
podobno trzeba miecz cztero rdzeniowy procesor ? widze po screenach ze swietny klimat
 
 
conrad b. hart conrad b. hart   18.09.2009 13:35
Na pewno będzie w co "zarzynać" po nocach ^^ bo wtedy klimat się najlepszy tworzy :> Zupełnie jak za dawnych dobrych czasów kiedy królowało AvP2 =]
 
 
spaidi spaidi   17.09.2009 17:31
No ja jestem ciekawy jak z balansowaniem multiplayera i pozostawieniem szybkości aliena i "uniwersalności" predatora, przy dość ślamazarnych i strachliwych marynarzach (Tak byli przetłumaczeni Marines w poprzednim AvP)
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, FPP, Strzelanka
 
Platformy
PC, X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
-
EUR
19.02.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI