Condemned przenosi nas na stację orbitalną Gamma, potężną bazę orbitującą wokół planety Reach. Mapka jest prześliczna. Z okien rozpościera się widok na zniszczoną miejscówkę, dryfujące w kosmosie szczątki robią wrażenie, sam glob jest już prawie cały zeszklony. Korytarze noszą znamiona ataku Przymierza, są ślady krwi obcych, smużki pary - słowem „mocny” klimat. Rozgrywka tu jest niezwykle intensywna. Pomiędzy poszczególnymi bazami mamy wiele przejść i teleportów skracających czas dotarcia w sam środek akcji. Jeden z milszych smaczków to generator wytwarzający zmniejszoną grawitację, umiejscowiony centralnie na środku mapy, a stąd często przyjdzie nam odczuć jego zgubne działanie, kiedy będziemy próbowali szybko przemieścić się do wrogiej bazy.
Co najbardziej cieszy przy prowadzeniu potyczek na kosmicznej stacji Gamma to jednak nowy rodzaj drzwi. Już tłumaczę – wspomniany generator od pomieszczeń w jego sąsiedztwie oddziela specjalny rodzaj pola magnetycznego, podobny do tego z mapki Anchor 9 z Noble Map Pack, odgradzający próżnię od reszty stacji, niemniej w tym przypadku da się prowadzić ostrzał przez nie. A więc koniec z „kamperami”, którzy bezczelnie wykorzystują zazwyczaj podobne miejsca. Wiele razy będziecie świadkami, gdy gracze się zapominają i myślą, że są chronieni przed atakami, a tu ciach… Naprawdę, taka prosta zmiana wprowadziła zabawę na intensywniejszy poziom. Sama mapka nadaje się pięknie pod Team Slayer, Team Objective oraz Rumble Pit, od 2 do 8 graczy.
ładnie... ładnie ;*






