Hity i zgrzyty 2011 roku
 
Data: 30 grudnia 2011  Autor: Redakcja
 
 
Nowy rok za pasem, więc zgadliście świetnie - czas oto najwyższy na growe podsumowanie minionych 12 miesięcy. Aby jednak urozmaicić nieco nasze tradycyjne zestawienie, tym razem zamiast standardowo typować dziesięć hitów, tak jak dotychczas, liczbę tę przycinamy do pięciu, "zaoszczędzone" w ten sposób miejsce (oraz Waszą uwagę) koncentrując na takiej samej ilości zgrzytów - czyli gier, które w sumie nie spełniły pokładanych w nich nadziei, tudzież stanowiły skok na kasę. Czemu zawsze mamy wyłącznie chwalić?
 
 
 
 
 
r    e    k    l    a    m    a
 

Pozwolicie, że zaczniemy właśnie od minusów, które w odróżnieniu od plusów przyznamy się łatwiej było nieco wytypować, chociaż naturalnie (niestety) było z czego wybierać. Przesiewając propozycje przez sito własnej świadomości, mając na uwadze zapędy producentów, szumne zapowiedzi oraz wszelkie niespełnione obiecanki-cacanki, w końcu do niechlubnego zestawienia załapały nam się:

Pozycja 5: Dragon Age II - Nasza ocena: 7,7/10

BioWare znane jest ze znakomitej jakości pozycji RPG, ale właśnie – znakomitych. Po pewnej „wtopie”, którą w wielu względach stanowiło premierowe Dragon Age, archaiczne graficznie oraz nie do końca zajmujące pod względem przedstawianej historii, gracze spoglądali z ufnością w stronę bezpośredniej kontynuacji. I chociaż otrzymali produkt całkiem dobry, tak ich nadzieje na ponadczasowe dzieło (jeśli jeszcze mieli takie myśląc o tej marce) zostały pogrzebane. Ani dokładnie nie uformowali sobie tu postaci, ani nie pozwiedzali szerokiego świata fantasy, będąc ograniczonymi wyłącznie do miasta Kirkwall plus bezpośrednich okolic, misje drugoplanowe okazały się czystą rutyną gatunku, a do tego wszystkiego doszły znaczne uproszczenia w mechanice zabawy, w tym dozbrajaniu towarzyszy. Fabuła wciągała, lecz znów walka nabrała charakteru bardziej zręcznościowego. Za dużo było tutaj też ostatecznie dróg na skróty i widocznego lenistwa przy projektowaniu.

 
 
 
 
 
 
 
Gość kurdupel (gość)   18.02.2012 16:54
Może trochę po czasie, ale mimo wszystko dorzucę swoje trzy grosze.
Osobiście uważam pierwsze miejsce za jak najbardziej zasłużone. Skyrim to prawdę powiedziawszy mój pierwszy kontakt z serią The Elder Scrolls, ale muszę przyznać, że było to na prawdę miłe doświadczenie. Następne w kolejce są Morrowind i Oblivion.
 
 
Lithil Lithil   05.01.2012 19:35
Ja bym wrzucił Dark Souls zamiast Wiedźmina lub Forzy Puszcza oko
 
 
conrad b. hart conrad b. hart   03.01.2012 12:18
W kategorii "zgrzyt roku" się z Wami w pełni zgadzam. NFS The Run nie jest do końca tym, czego ludzie oczekiwali. Fabuła - jeśli jest dobra, może zostać - jednak w tym przypadku nie ratuje ona gry, tak samo jak było to w przypadku Undercover, ale o tym to już lepiej nie wspominać >.>
Do "faili" roku Bulletstorm bym też zaliczył, tak samo jak ostatnią odsłonę Call of Juarez i FEAR3... -.-"
Z kolei jak dla mnie hity roku to nasz Wiedźmin 2 oraz Deus Ex HR - nie mogę się do dnia dzisiejszego zdecydować, która powinna zostać pozycją wiodącą... To zupełnie inne klimaty, inne podejście do rozgrywki, ogólnie wszystko inne i pewnie dlatego jeśli miałbym wybierać to rzucałbym monetą Język
Do miłych zaskoczeń zeszłego roku dodałbym Alice: Madness Returns - gra jest jaka jest, jednak potrafi gracza porwać i pozwolić mu, zanurzyć się w wykrzywionym świecie po drugiej stronie lustra Szczęśliwy Więcej ma plusów niż minusów.
Bardzo mnie cieszy, że nie ujeliście w zestawieniu ani CoD:MW3 ani BF3 - nie wiem czy to działanie zamierzone czy nie, w każdym razie - bardzo dobre, strategiczne posunięcie =]

Co do rynku, nie wiem czemu uważacie, że potrzebna jest już teraz nowa generacja konsol - tak można wywnioskować z wypowiedzi, gdyż napisaliście z żalem, że pojawi się najwcześniej w 2013 roku - bo jeśli będą wypuszczane chłamy w stylu NFS The Run czy Dragon Age (który jak sami napisaliście graficznie nie powalał) to następna generacja nic tu nie pomoże, bo twórcy nadal będą małym nakładem starali się wyrwać z naszej kieszeni kasy ile wejdzie... Następna generacja konsol, podciągnie trochę rynek, ale "cudów na kiju" bym się nie spodziewał... Biorąc pod uwagę, że Piece też w miejscu nie stoją, a na równi z tym wszystkim rozwija się granie chmurowe, czyli OnLive i Gaikai - tutaj upatruję się rozwiązań i zachowania ciągłości, właśnie w tych usługach.
 
 
Gość qasx (gość)   02.01.2012 15:09
czytało się przyjemnie, choć w większość z wymienionych produkcji nie miałem przyjemności (lub nie) zagrać. Brakuje mi tylko Portala 2, ale z drugiej strony piątka to rzeczywiście zbyt wąskie grono dla tak "innej" gry.
 
 
b@vool b@vool   31.12.2011 18:39
Dead Island oceniliście za surowo :/. Ma błędy , ale za to świat , jaki wykreowano - kurde , wsiąka się w tą grą bardzo szybko . Na konsoli nie grałem , ale na PC grafika jest solidna , słabe są tylko modele bohaterów , zombi już lepiej wyglądają ... Ogólnie jest niezła gra , Techland aż tak bardzo jej nie zgnocił , ale mógł ją jeszcze bardziej doszlifować , choć 5 lat pracy to sporo czasu .