SOCOM: U.S. Navy SEALs: Fireteam Bravo 3

 
Data: 03 marca 2010    Platforma: PSP  Autor: North
7,1/10
OCENA
 
 
Gry spod szyldu SOCOM wydawane na stacjonarkach jakoś dotąd nie stawały się hitami, choć były to tytuły dość solidne. Wypuszczone ostatnio na PlayStation 3 Confrontation zaliczyło wręcz sporą klapę, stąd twórcy postanowili powrócić do prac nad kieszonkową odsłoną wojskowej sagi, szczególnie, że zgromadziła ona wokół siebie liczną grupę fanów. Przygody „Fok” są niezwykle ważne dla PSP z jeszcze jednego powodu – kolejne części zawsze oferują rozbudowaną i sprawnie działającą rozgrywkę sieciową, a to w przypadku japońskiej konsolki nie jest spotykane codziennie. Ogólnie wszyscy, którzy w "trójce" spodziewali się powtórzenia zabawy znanej z dwóch poprzednich odsłon, będą zadowoleni. Miłośnicy tytułów rewolucyjnych oraz osoby w trzecim Fireteam Bravo upatrujące gry roku 2010 mogą się natomiast poczuć rozczarowani. Jak bardzo udana okazuje się być najnowsza edycja?
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Produkcja, podobnie jak poprzednie, rzuca nas w wir współczesnych starć militarnych, pozwalając pokierować jednym z amerykańskich Navy SEALsów – czarnoskórym Calvinem "Wraithem" Hopperem. Niezależnie od tego, co stanowi cel misji, głównym zadaniem zawsze okazuje się zlikwidowanie pokaźnych ekip napotykanych wrogów. Jeśli rozkazy mówią o odszukaniu kogoś lub zlokalizowaniu przedmiotu, to jest to tylko wymówka do wyczyszczenia lokacji z opozycji. Mapka w prawym górnym rogu ekranu wskazuje kolejne punkty kontrolne, przy których najczęściej grupują się wrogowie, co w konsekwencji sprowadza się głównie do przemieszczania drużyny z miejsca na miejsce. Nasz bohater jest przywódcą czteroosobowej drużyny i ta w każdej z misji jest kolektywem bez słabego ogniwa. Zapomnijcie więc zarówno o samobójczych jednoosobowych akcjach, jak i kompanach padających niczym żółtodzioby pierwszego dnia wojny. Współtowarzysze walki – czyli Sandman, Toro i Raven, świetnie radzą sobie na polu bitwy i niejednokrotnie ocalą Waszą skórę przed nacierającym przeciwnikiem.

 

Fabuła nie jest najmocniejszą stroną trzeciego Fireteam Bravo 3. W zasadzie mogłoby jej nie być – ot, wyruszamy na "kolejną" tajną misję dotyczącą bezpieczeństwa narodowego. Polega ona na namierzeniu i przesłuchaniu byłego agenta KGB Alexandra Gozorova, który najprawdopodobniej posiada informacje o zbliżającym się ataku z wykorzystaniem broni masowej zagłady. Brzmi znajomo? Próbowałem zliczyć w myślach, ile pozycji wykorzystało już podobny, ograny scenariusz - i zabrakło mi wyimaginowanych palców. Płytka historia jest niemniej jedynie przykrywką do rzucenia nas w wir kampanii. Szkoda tylko, że zabawa trwa raptem 3-4 godziny. Cóż, z jednej strony trudno oczekiwać, by Slant Six Games wodziło gracza głęboką fabułą za nos przez dwa tygodnie, jednak tak krótki czas zabawy po prostu może budzić niezadowolenie. Zabieg ma najprawdopodobniej zasugerować, że ten SOCOM stawia głównie na rozgrywkę sieciową.

 
 
 
 
 
 
 
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Kategoria
Akcja, Strzelanka, Taktyczna, TPP
 
Platformy
PSP
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
16.02.10
EUR
19.02.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI