The Sims 3
Trzeba od razu przyznać, że zmian szykowanych nam przez twórców jest naprawdę dużo. Przede wszystkim za jeden z głównych celów Electronic Arts stawia sobie stworzenie żyjącej dzielnicy, czyli takiej, która z biegiem czasu się zmienia. Perypetie naszej rodziny nie mają już wyglądać jak jeden wielki eksperyment socjologiczny przeprowadzany w zamkniętym laboratorium. Teraz nasi sąsiedzi będą mieli swoje własne życie. Zniknie więc znana sytuacja, kiedy mamy wrażenie, że wirtualne ludki pojawiające się dookoła nas tylko czekają, aż zapukamy do ich drzwi żeby sprowokować ich reakcję. Nie będziemy już centrum „simsowego” (brzmi to prawie jak „simpsonowego”) wszechświata.
Co ciekawe, osoby z naszego otoczenia, te niekontrolowane przez gracza, będą się zwyczajnie starzeć i to niezależnie od tego, czy poświęcimy im choćby krztynę naszej uwagi. Ben Bell z EA tak opowiada o tym, kim dla naszego sima stać się może sąsiad, czy sąsiadka: „Mogą zacząć ze sobą chodzić w ogólniaku. Mogą razem dorosnąć, wziąć ślub, mieć swoją własną rodzinę – a nowe postacie będą rozwijać się równolegle do rodziny gracza. Te simy będą żyć własnym życiem w zależności od cech osobowości, które prezentują”. A to jeszcze nie koniec. Dla przykładu, jeśli nie lubimy spotykać się z szefem nie oznacza to, że on nie czai się na nas gdzieś za rogiem, czekając tylko na naszą wpadkę. Czyli trochę jak w prawdziwym życiu.
Kolejna nowość to fakt, że The Sims 3 przenoszą nasze postacie do Pleasant Valley (brzmi jak początek kolejnego Silent Hilla), uroczego miasteczka, które rozwijać się będzie wraz z nami. Każdy z graczy rozpoczynając rozgrywkę odnajdzie się w tym samym, pięknym i słonecznym miejscu. Co stanie się jednak dalej to już zupełnie inna sprawa. Wszystkie z postaci, czy nawet poszczególne instytucje, będą się swoim torem rozwijać. Czyli w ciągu jednej gry Mary wyjdzie za Steve’a, który zostawi ją dla siostry Johna, Margaret, co to pracuje w księgarni Marvina uwielbiającego zbierać znaczki. Ale następnym razem Margaret w ogóle nie musi poznać Steve’a, bo ten na przykład jest policjantem i woli biegać po ulicach z gwizdkiem w ustach. Możliwości jest bardzo dużo i możemy być pewni, że nieraz społeczność Pleasant Valley nas czymś zaskoczy.
obawiam sie ze zrobią mnóstwo dodatków aby gra nabrała rozpędu. A i jednoczesne starzenie sie wszystkich simów spowoduje że nie będzie moż każdym z nich grać indywidualnie od początku.
no i na koniec..te twarze...wszystkie jakies takie okrągłe , małpiatkowate, nieładne.
ale ja cały czas czekam na te The Sims 3 ;D jeszcze tylko prawdopodobnie 31 dni.. ale z tą premierą to też jeszcze nic pewnego ;/
4 rdzeniowego pentium a quad po 3gh na jeden + to 2x GF 8800 GTX i monitor 22' samsunga i 4gb ram
i co wy na toeee, ma ktoś najlepszą karte graficzną? bo mi na pewno nie wejdzie. oto moje statystyki
Intel Pentium 4 CPU
2.40 GHZ
256 RAM
1.34 GB wolnego miejsca
Ja mam lepsze:
Karta garficzna ATI TECHNOLOGIES
Płyta Główna ASROCK P4i65G
Procesor INTEL CELERON 2.40 GHz
1.25 GB RAM (1 x 1024 mb i 1 x 256 mb)
Dysk pojemność 160 GB
Wolnego miejsca 55 GB
Mój Komp kupiłem w zestawie dla gracza
Intel Pentium 4 CPU
2.40 GHZ
256 RAM
1.34 GB wolnego miejsca
bu$$$iam i pa 







