Rig'n'Roll: Tirowiec
Polski wydawca tytułu, firma Cenega, na pudełku, gdzie wymienione są wszelkie jego atuty, umieściła również zdanie: „Zaskakujący i niezwykle wciągający wątek fabularny”. Chyba komuś dopisywało poczucie humoru... Na samym początku poznajemy głównego bohatera gry. Nicolas Armstrong nie wygląda na typowego kierowcę ciężarówki, a bardziej na początkującego biznesmena - i tak w istocie jest. Rok 2014. Stan Kalifornia w USA. Mężczyzna otwiera działalność gospodarczą, której celem jest dowożenie towarów z punktu A do punktu B - Nick Trucking. Przyjdzie nam tym zarządzać. Póki co posiadamy jednego kolosa na kołach i kierowcę, lecz z czasem zatrudnimy ludzi oraz nabędziemy maszyny dla nich. Tyle z historii. Dodatkowo zdarzają się szybkie zlecenia wykrzyczane nam przez CB radio, albo dowiemy się o nich od kogoś stojącego na poboczu drogi.
Wszystkie wyzwania okraszone są przerywnikami filmowymi i przyznam szczerze, iż są one sztywne niczym stalowy pręt. Postacie wyglądają jak wyciągnięte z produkcji sprzed dobrych kilku lat, zaś przygotowane animacje prezentują bardzo niski poziom. Miałki, płytki i nijaki - to określenia idealnie pasujące do charakteru naszego bohatera, jednak jest to symulator z elementami fabularnymi, więc tutaj specjalnie czepiać się nie będę. Poza "kampanią", dostajemy również tryb szybkiej gry, gdzie będąc jeszcze w menu, dokonujemy wyboru w jakim mieście chcielibyśmy rozpocząć naszą wyprawę. Wbrew pozorom, nie jest to zwykłe wskazanie, która kropka na mapie bardziej nam się podoba, bowiem od naszej decyzji zależy przebieg rozgrywki. Zauważyć da się różnorodność dostępnych towarów oraz to, jak "skomunikowana" jest dana miejscówka z pozostałymi.
Następnym krokiem przed wyjechaniem z magazynu jest wybór odpowiedniego pojazdu do pociągnięcia za sobą naczepy z dobrami. Widzimy animację, jak fura wjeżdża do wnętrza składu i zostaje wyświetlona plansza z dostępnymi tworami do transportu. Za każdym razem wygląda to tak samo i niezależnie od miasta magazyn również jest identyczny, co po kilku kursach robi się strasznie nudne. Dobra , wybraliśmy już wszystko co trzeba? Ruszamy więc w trasę. Tutaj znów gra wyświetla nam monotonną i powtarzającą się za każdym razem sekwencję filmową. Co ciekawe, w momencie przejęcie sterów nad naszym wehikułem, pojawia się informacja o naszej pozycji. Tak, jak się okazuje, twórcy zdecydowali się dodać element wyścigowy do swej produkcji. Poza nieubłaganie uciekającym czasem dostawy, zmagamy się z kilkoma komputerowymi przeciwnikami, którzy muszą dowieźć towar w to samo miejsce. Deweloperzy chyba do końca sami nie byli pewni, czy chcą zrobić symulator czy grę zręcznościową...
Przedostatnie zdanie pod natchnieniem ostatnich dyskusji na "szałcie" ?
Procesor: Intel Pentium 4 2 GHz lub odpowiednik
Pamięć: 1 GB RAM
Dysk: brak danych
Napęd DVD: brak danych
Karta dźwiękowa: brak danych
Karta graficzna: karta grafiki 128 MB (GeForce FX 5700 lub lepsza)
DirectX: 9.0c






