Need for Speed: The Run

 
Data: 21 listopada 2011    Platforma: PC  Autor: TomisH
4,4/10
OCENA
 
 
Kilkanaście miesięcy temu, kiedy uważano, że z serii Need for Speed od Electronic Arts nic już dobrego nie będzie, pojawiły się plotki o odsłonie marki w klimatach GTA - chodziło o możliwość opuszczenia pojazdu oraz przesiadania się do lepszych aut. Czemu o tym wspominam? O niepotwierdzonym projekcie słuch zaginął, wyścigowa saga zdołała na nowo zyskać zaufanie fanów kolejnymi wyśmienitymi odsłonami i nagle ujawniono The Run - grę o dziwnie znajomo brzmiących założeniach… Wyraźny powrót do dawnego pomysłu zaowocował produkcją w starym, denerwującym i pełnym błędów stylu.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Mamy znów dorabianie na siłę scenariusza. Wcielamy się w niejakiego Jacka Rourke, (ponoć) niezłego kierowcę, który dostaje propozycję nie do odrzucenie od dawnej przyjaciółki Samanthy – mafia chce go zabić, bo winny jest pieniądze, ale kumpela wyłoży kasę, by chłop wygrał tytułowy wyścig przez całą Amerykę i gdy zdobędzie tym samym 25 milionów dolarów, ona odpali mu dziesięć procent, a także spłaci gangsterów. Wątek pozbawiony jest niestety całkowicie emocji. Bohater zgrywa rozentuzjazmowanego twardziela, lecz co krok ktoś wyrzuca go z trasy czy rozwala mu auto, zmuszając niejednokrotnie w sposób niezwykle sztuczny do mozolnego nadrabiania straconego czasu. Całość zabawy opiera się na wyprzedzeniu 200 rywali, z których poznamy bliżej zaledwie garstkę. Postacie drugoplanowe przewijają się w cieniu, pojawiają na jedno, dwa starcia - pokpiono sprawę nie pogłębiając chociaż trochę bardziej ich rysu psychologicznego.

Zmarnowano potencjał tkwiący w historii, tak samo jak zbyt po macoszemu potraktowano interaktywne scenki przerywnikowe, mające za zadanie ją dopowiadać. Nie udało się poprzez te kilka sekwencji klepania wyświetlanych na ekranie kombinacji klawiszy przekazać głębszych treści. Jasne, młodszym graczom spodobają się akcje typu ucieczka ze skasowanego auta na kilka sekund przed staranowaniem gruchota przez nadjeżdżający pociąg, czy strącenie po wysokim wyskoku furką prującego do nas z karabinów helikoptera (w ilu filmach to widzieliśmy?), lecz tak naprawdę fragmenty te nie wnoszą nic. Stanowią wyłącznie wymówkę do zmiany samochodu na teoretycznie szybszy. W co byśmy jednak nie wsiedli, źle zaprojektowana rozrywka w końcu do głębi podirytuje.

 

The Run oszukuje w najgorszy możliwy sposób. Na wyższych niż łatwy poziomach trudności, przeciwnicy pozwolą wyprzedzić się łaskawie praktycznie wyłącznie w określonych momentach, inaczej nie dościgniemy ich nawet cały czas dusząc turbo dopalenie - co prezentuje się zwyczajnie komicznie, gdyż pojazdami o dużo słabszych od naszego parametrach poruszają się niczym rakieta. Nielicznych skrótów na trasie nie tylko można, acz wręcz trzeba stąd używać. Ponadto, zostawieni daleko w tyle rywale nagle przed samą metą wyskakują często błyskawicznie z tyłu, niczym przysłowiowy Filip z konopi. Rozumiem, że starano się, by na każdym etapie danego odcinka trasy czekało na nas jakieś wyzwanie, ale te programistyczne skróty rzucają się w oczy strasznie. Do tego wszelkie patrole rzecz jasna ścigają bohatera - innych piratów drogowych w sumie nie widzą…

 
 
« 12 »
 
 
 
 
 
Gość chaostheory (gość)   25.11.2011 23:41
A tymczasem SMS zabrało się za coś ambitniejszego - C.A.R.S., nie dali się EA Język
 
 
Squizz Squizz   23.11.2011 23:37
Teraz, kiedy EA wypuszcza NFS rok w rok z niemal identycznymi wozami i mechaniką, taka produkcja kosztuje ich śmiesznie mało. Wystarczy milion sprzedanych gier by wyszli na zero. A pewien jestem, że konsolowcy nabiją ich 10 milionów. Niestety EA wychodzi z założenia, że jeśli taki chłam ludzie nadal kupują to poco się wysilać? I tak się sprzeda...
 
 
spectatorx spectatorx   23.11.2011 19:38
Dobra ocena, choć może zasługuje na jeszcze niższą...
 
 
GL1zdA GL1zdA   21.11.2011 21:11
Jej, czy oni kiedyś zrobią znów normalne AI kierowców? Niech EA lepiej skupi się na gałęzi NFS rozwijanej przez Slightly Mad Studios.
 
 
ender140 ender140   21.11.2011 20:05
Co się stało z Black Box między Most Wanted a ProStreetem? MW był świetny, Carbon dobry, a ProStreet i Undercover to gry po prostu zepsute.
 
 
Gość . (gość)   21.11.2011 17:08
NIEZŁA WTOPA
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, Wyścigi
 
Platformy
PC, X360, PS3, Wii, 3DS
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
-
EUR
18.11.11
JAP
-
PL
18.11.11
 
PEGI