Napoleon: Total War
Do rozegrania w trybie dla samotnego fana strategii mamy najsłynniejsze wyprawy napoleońskie, odtworzyć również możemy kilka znanych bitw z udziałem Bonapartego, w tym pod Trafalgarem czy Austerlitz. Nie zapomniano o tych, którzy bardziej miłują wojnę oraz dyplomację z pozycji państwa, niż pojedynczego dowodzącego, przez co znalazła się także tutaj „tradycyjna” dla serii kampania. W niej staniemy na czele Wielkiej Brytanii, Rosji, Prus lub Imperium Austriackiego, zaś naszym celem będzie pokonanie Francji. Niestety, po uruchomieniu gry nie odczuwa się już tej znanej z poprzedniczek epickości na ogromną skalę, która uderzała zaraz po wczytaniu się głównego menu. Odnosi się wrażenie, że obcujemy bardziej z samodzielnym dodatkiem do Empire: Total War, aniżeli z w pełni nowym produktem. Nie zmienia to jednak faktu, iż z pewnością pozycja ta wnosi coś nowego i świeżego do sprawdzonej już formuły, dzięki której dzieła The Creative Assembly zyskały sobie ogromne rzesze miłośników na całym świecie.
Daniem głównym w Napoleonie są rzecz jasna przytoczone wcześniej zestawy map dla pojedynczego gracza, gdzie akcja obraca się wokół tytułowej postaci. Przez taki zabieg całość nabrała bardzo osobistego wymiaru. By wczuć się w klimat wypraw, deweloper postanowił zredukować długość odstępów między turami - trwają one dwa tygodnie, przez co całość stała się bardziej dynamiczna i nabrała przy tym też dużej dozy dramatyzmu. Rozmiar misji, którym przyjdzie nam stawić czoło, także został zmniejszony. Do ogrania dostajemy między innymi okres pomiędzy 1797 a 1978 rokiem, czyli przedzieranie się Bonapartego przez Włochy, francuska inwazja na Egipt w roku 1798, po bitwę pod Waterloo. Ogólny cel działań pozostał niezmieniony – musimy poprowadzić do zwycięstwa nasze wojska (stopniowo podbijając kolejne miejscówki na mapie strategicznej) oraz rozgrywać bitwy ukazane w pełnym trójwymiarze i w czasie rzeczywistym - zarówno na lądzie, jak i na morzu. Tak, to wciąż Total War. Nie zapomniano o wszystkich tych tradycyjnych już elementach, czyniących tę serię tak znakomitą, tworząc w ich ramach naprawdę przemyślane i wciągające kampanie. Każda z nich jest solidnie dopracowana, tak jak tego oczekiwałem po sprawdzeniu wersji testowej.






