Fable III
Nowa odsłona serii w wielu aspektach bardzo różni się od poprzednich. Rozbieżności można dostrzec już na poziomie fabuły - o ile wcześniej zaczynaliśmy jako dziecko, by z czasem dojść do pozycji (anty)bohatera, tym razem z miejsca wcielamy się w księcia lub księżniczkę Albionu. Przyswajamy podstawy rozgrywki, podziwiając przy okazji bajkowy zamek, jednak sielanka nie trwa długo - fantastyczna kraina wkroczyła niedawno w okres rewolucji przemysłowej, który prócz postępu, przyniósł także nędzę, jak też wyzysk. Czary goryczy dopełniają autorytarne rządy króla Logana, czyli naszego brata. Rewolucja wisi w powietrzu, zaś na jej czele mamy stanąć my. Wraz z dwoma oddanymi doradcami oraz walecznym psem uciekamy z królestwa, by zjednać sobie lud i przejąć władzę.
Szybko trafiamy do zapomnianego Sanktuarium, które stanowi interaktywne menu gry. Trzeba przyznać, że to dość ciekawe, a także całkiem wygodne rozwiązanie. Tutaj mamy dostęp do hali postępów, magazynu broni, czy również przebieralni. W tej ostatniej, oprócz zmiany garderoby, nakładamy sobie makijaż, robimy tatuaże, farbujemy włosy lub dowolną część naszego ubrania. Z zakupionych zestawów ciuszków da się wybierać pojedyncze elementy i w ten sposób tworzyć od podstaw własne stroje. Prócz tego wszystkiego, Sanktuarium oferuje widok na mapę całego świata - możemy kamerę przybliżać aż do poziomu pojedynczych uliczek w osadach, co znacznie ułatwia wiele rzeczy, chociażby poszukiwania konkretnej postaci, albo zakup nieruchomości.
Brakowało też z pierwszej części systemu rozwoju postaci co np. cieszyło oko jak postać od jedzenia rosła i od punktów np siły nabierała wyglądu na muskulaturze






