Dead Space

 
Data: 10 listopada 2008    Platforma: PC  Autor: ignus
8,6/10
OCENA
 
 
Istnieje wiele popularnych sentencji związanych z kosmosem. Jednym z „faktów” o nim jest to, że stanowi „ostateczną granicę” (co samo w sobie jest bzdurą – bo z czym niby graniczy?). Drugie popularne przekonanie mówi zaś, iż „w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku”. Niesamowicie trafnie podsumowuje ono grę zatytułowaną Dead Space, najnowszy horror sci-fi spod szyldu Electronic Arts. Naprawdę rzecz się twórcom wyśmienicie udała.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Produkcja reprezentuje popularny, szczególnie na konsolach, gatunek survival-horror i już od dawna zapowiadana była jako przełom. Jak to zazwyczaj bywa jednak - nie można w tym przypadku ostatecznie mówić o żadnej rewolucji, choć Dead Space niewątpliwie dostarcza kilku godzin przyjemnej, klimatycznej rozrywki. Plus kilka tzw. baboli, o których nieco później. Całość rozpoczyna się klasycznie – statek wydobywczy wysłany na odległą planetę Aegis 7 odnajduje pewien artefakt (zwany dalej „Znakiem”), po czym centrala traci kontakt z załogą. Każdy, kto miał styczność z którąkolwiek częścią Obcego lub czytał literaturę w podobnym tonie wie, że oczywiście nie oznacza to nic dobrego. Na miejsce wysłany zostaje statek naprawczy z niejakim Isaakiem Clarke'iem (nazwany zapewne ku czci Asimova i Clarke'a), inżynierem z wykształcenia zajmującym się reperowaniem tego rodzaju pojazdów. Towarzyszą mu sierżant Hammond oraz Kendra Daniels.

Co ciekawe, na pokładzie wymarłego (choć to nie znaczy, że nikogo nie przyjdzie nam spotkać) kosmicznego „globołamacza” przebywała niejaka Nicole, czyli eks-dziewczyna naszego bohatera. Jako Isaac będziemy nie tylko w wolnej chwili jej szukać, lecz przede wszystkim musimy przeżyć na ogromnej USG Ishimurze opanowanej przez złowrogą formę życia, by ostatecznie naturalnie odkryć jak doszło do całego zamieszania. Ubrani w specjalny kombinezon ruszamy na miejsce zdarzenia, niepewni co do przyszłości oraz nieprzygotowani na to, co faktycznie będzie się działo. Brzmi bardzo typowo, nieprawdaż? Tajemniczy artefakt, nadmierna ludzka ciekawość, wirus mutujący ludzi w potwory... Pierwotnie zbyt przekonany do fabuły nie byłem, aczkolwiek w praktyce jest ona jednak głównym czynnikiem, dzięki któremu z czystej ciekawości co będzie dalej nie chce się odejść od monitora. Czym jest ów tajemniczy Znak, dlaczego załoga doznała przemiany, czy odnajdziemy ukochaną oraz co w ogóle knują Kendra i Hammond - to jedne z podstawowych pytań kłębiących się w umyśle gracza.

 

Pierwsza rzecz, która zaskakuje w tej grze, to brak jakichkolwiek „sztucznych” wskaźników na ekranie, tzn. liczników ilości zdrowia i innej maści cyferek z parametrami postaci widniejących zazwyczaj w rogach ekranu. Zastąpione one zostały przez projekcje bezpośrednio na kombinezonie bohatera, lub też obok niego. Poziom życia oraz energii są reprezentowane poprzez paski na plecach, zaś liczba amunicji wyświetlana nad bronią w trakcie celowania. Z początku trudno przywyknąć do tego patentu, docenia się go jednak po jakimś czasie. Interfejs jest bowiem po prostu przejrzysty. W przypadku różnych przełączników czy terminali, wszystkie napisy w grze pojawiają się klimatycznie na holografach. Kamera ukazująca akcję zamontowana została za postacią, która widnieje zawsze po lewej stronie ekranu - dla mnie akurat było to nieco uporczywe, gdyż ograniczało widoczność właśnie z tej strony. Sterowanie nie do końca wypada precyzyjne, obrót kamery wokół osi jest bowiem zbyt wolny, co potrafi zirytować. Ponadto, być może na konsolach inaczej się tego zrobić nie dało, ale w grze pod PC taki ekwipunek obsługiwałoby się wygodniej myszą niż klawiszami kierunków, Enterem i literkami E i F. Zwłaszcza, że przy wchodzeniu do ekranu wyposażenia nie załącza się pauza, a często jak spod ziemi wyrastają groźni przeciwnicy.

 
 
 
 
 
 
 
agizon agizon   29.12.2008 09:02
gra jest super ma zaczepistą grafikę . na moim kompie błyuskała woczach . takie powiedzonko oceniam 7 +
 
 
Gość neoshiro (gość)   07.12.2008 10:32
padem mozna pograc w mario, tekken`a, need for speed`a, pokemony i harvest moon... (takie male sprostowanko Szczęśliwy )

ja jestem za klawiatura i myszka~!
recenzja ekstra (pozyczy ktos glosniki 5.1 ?? Szczęśliwy )
 
 
Gość helixKing (gość)   26.11.2008 20:58
Generalnie zgadzam się z recenzją, choć mam pewne "ale":

1. Do sterowania da się najnormalniej w świecie przyzwyczaić i to w takim stopniu, że w ogóle nie zwraca się na ten element uwagi. Fakt - zajmuje to z połowę gry, ale potem zupełnie nie dostrzega się sterowania jako wady. Co więcej, nie uważa się tej połowy za straconą.

2. Nie wspomniano w recenzji o najważniejszej wadzie tej gry, mianowicie o tym co dzieje się z martwymi ciałami. Jak tylko ubijesz nekromorfa, to automatycznie traci on wagę. Jeżeli takie ciało znajdzie się na ścieżce naszego protagonisty to nie zwalniając przeciągnie on je przez pół pomieszczenia jakby było z waty a nie mięsa. Z drugiej strony dodaje to nieco klimatu, bo zaplątanie się w takie ścierwo i przeciągnięcie go paru metrów bywa obrzydzające (tak pół żartem, pół serio). Z większością przedmiotów jest podobnie - nie mają wagi i latają jak kartonowe pudełka(w warunkach grawitacji, żeby nie było). Jak dla mnie jedyna znacząca wada tej gry.

3. A Propos grawitacji, a właściwie jej braku to sprawa ma się wyśmienicie. Zachowanie przedmiotów w warunkach zerowej grawitacji jest wprost zachwycające i jeszcze nigdy czegoś takiego w grach nie widziałem i obstawiam, że Wy też. W recenzji zostało to pominięte, a to duży plus Dead Space'a.

4. Uznanie braku multi, albo co-op jako wadę? No offence, ignus, ale opamiętaj się. Multi w survival horrorze? Aż tak innowacyjne EA nie jest... A co-op? Nie sądzisz, że zepsułby całkowicie klimat izolacji i napięcia?
 
 
rciq rciq   26.11.2008 03:59
Omfg... Dla jasności zaznaczam że, mój poprzedni komentarz (o odłączaniu klawiatury/myszy i graniu padem w fpp) opisywał sytuację skrajnie absurdalną. Czyli to taki żart był. Myślałem, że to oczywiste.
 
 
macio macio   25.11.2008 07:31
Solidna gra na biednym rynku i przetrawiłem brak opcji dla mańkuta. To jest horror a nie quake gdzie wszystko przebiega szybko itd.
Faktycznie - w gry fpp lepiej gra się padem, czemu ? Bo efektywność celowania jest dużo
wyższa niż na zwykłej myszce, a pad do 360' robi swoje. Ewentualnie wchodzi w grę mysz z odważnikiem, ale to już inna bajka Szczęśliwy
 
 
Gość Jakub (gość)   23.11.2008 23:44
Wiecie, no zwyczajnie nie mogę w to grać. Nie potrafię przełknąć tej kamery i koniec. Szkoda, bo zapowiadało się nieźle.
 
 
ignus ignus   22.11.2008 18:22
wątpię. nie słyszałem jakoś o "prawdziwych pecetowcach", którzy grali by na padach w strzelanki i podobne. z tego co wiem to raczej "prawdziwi pecetowcy" się tego wystrzegają.
 
 
rciq rciq   20.11.2008 13:53
@zan: Nowoczesny prawdziwy pecetowiec nie ma myszy ani klawiatury. Pozbył się ich dawno temu i podłączył 2 pady a'la x360. Zanim to zrobił, skonfigurował windowsa tak, aby najważniejsze klawisze mieć pod ABXY (alt, ctrl, del, esc), mysz ustawił pod lewą gałką, a pod RB skrót do tablicy znaków. Dzięki niej może bardzo łatwo wpisać adres w przeglądarce albo napisać recenzję jakiejś gry;)

Spotykałem się tu i tam z ludźmi, który twierdzili, że na padzie gra się lepiej w fpp niż myszą. Przy czym mówiąc "lepiej", mieli na myśli m.in. "skuteczniej". Pogląd tak niedorzeczny, że jako qłejkowiec-emeryt zwykle rezygnowałem z dyskusji;)
 
 
qenio qenio   20.11.2008 11:13
Beznadziejna obsluga (mysz za wolna, dodatkowo przy celowaniu zwalniala dodatkowo). Tworcy zbyt skupili sie na parametryzacji dla konsoli (bo pewnie na padach taka szybkosc jest ok, ale kto na PC gra w strelanki na padach:) ) i olali PC.
Na razie gra powedrowala na polke i jak EA postanowi wydac patcha poprawiajacego obsluge to do niej wroce.
 
 
ignus ignus   20.11.2008 01:06
zasadnicza różnica: Dead Space to gra akcji, System Shock to RPG. w DS nie ma żadnych statystyk postaci, ani jej rozwijania. poza tym w DS nie ma żadnej złowrogiej sztucznej inteligencji pokroju Shodan Szczęśliwy
 
 
Gość Autor komentarza (gość)   20.11.2008 00:30
czyli Dead Space jest w klimacie System Shock? pokazcie mi roznice jesli tak...dzieki:)
 
 
ignus ignus   15.11.2008 23:31
podpowiedź: to był żart Szczęśliwy
 
 
Gość Autor komentarza (gość)   15.11.2008 21:57
„ostateczną granicę” (co samo w sobie jest bzdurą – bo z czym niby graniczy?). -- Jest taka książka astronomiczna pt. "Granice Astronomii" polecam po przeczytaniu może inaczej będzie o bzdurach.
 
 
TomisH TomisH   14.11.2008 12:44
Końcowa nie jest średnią arytmetyczną Doprawdy?
 
 
Gość hmm... (gość)   14.11.2008 00:47
No giera fajna i klimatyczna...
Po pierwsze dźwięk 5.1CH - po prostu zabija,
po drugie grafika nadaje fajny industrialowo-cybernetyczny klimacik...
Tylko zastanawia mnie jak w serwisie jest naliczana ocena końcowa?
...bo mi wychodzi 8.83 ;P Puszcza oko
 
 
zan zan   10.11.2008 21:11
czyli cos dla prawdziwego pecetowca. w call of duty world at war tez bede gral padem!
 
 
Kierownik Kierownik   10.11.2008 20:26
Super gra..... Polecam

A do tego fajnie spisuje sie padzik microsoftu ala xbox360 Szczęśliwy
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł
 
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, Horror, Strzelanka, TPP
 
Platformy
PC, X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
 
Premiery
USA
21.10.08
EUR
31.10.08
JAP
-
PL
-
 
PEGI