Darksiders: Wrath of War

 
Data: 19 października 2010    Platforma: PC  Autor: Mr. MiH
8,4/10
OCENA
 
 
Gdyby wiecznie wkurzony Kratos w trakcie swoich szaleństw w świecie bogów "przypadkiem" zbałamucił księżniczkę Zeldę, prawdopodobnie Darksiders: Wrath of War stałoby się tym mniej uzdolnionym dzieckiem takiej przygody. W obecnej dobie gier wideo naprawdę trudno o nowatorskie i oryginalne pomysły dla pochłaniających całe hałdy pieniędzy projektów, tak więc growe „bękarty” zawsze będą w cenie. Po miesiącach oczekiwania, teraz także posiadacze PC dostali szansę przygarnięcia do czytników dzieła Vigil Games, które i bez zbytniego wypytywania twórców wyraźnie wskazuje, jakie inne produkcje były najmocniejszą inspiracją (o ile nie główną bazą) dla ukazanej krucjaty Wojny.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Darksiders w większości wypadków przynajmniej ogranicza się w zapożyczeniach do samej mechaniki, serwując w tle dosyć ciekawą historyjkę. Scenarzyści stwierdzili, że rozsądnie byłoby sięgnąć po odwieczną walkę Nieba z Piekłem, w której to żadna ze stron nie potrafiła rozstrzygnąć sprawy przez mijające eony. Każda poważniejsza sprzeczka nie może jednak obyć się bez kompetentnego arbitra, będącego w tym przypadku Radą Spopielonych – siłą władającą czterema Jeźdźcami Apokalipsy, dopóty trzymającymi za gardła rozszalałe anioły i demony, dopóki nie zostanie złamane siedem magicznych pieczęci. Acz do odwiecznego sporu z czasem dołączył kolejny element w postaci Królestwa Ludzi, uznany za kluczowego uczestnika wiekowej walki o dominację. Naturalnie raczkujący śmiertelnicy nie daliby rady przeciwko potężnym armiom, stąd też konieczność odwleczenia Dnia Sądu do momentu, gdy człowiek osiągnie gotowość do ostatecznej batalii. Niestety w miłości i na wojnie wszelkie chwyty są dozwolone, stąd też pradawne zawieszenie broni nie mogło spokojnie dotrwać do końca...

 

Nieprzepisowe zerwanie starego jak wszechświat paktu uderza do świadomości współczesnego Jana Kowalskiego z siłą spadających z nieba ognistych meteorytów i rozstępującej się ziemi - czyli w formie książkowego Armageddonu. W sam środek tej gigantycznej burdy trafia Wojna, jeden z Jeźdźców Apokalipsy, mający zstąpić do naszego świata, kiedy tylko ostatnia pieczęć ulegnie zniszczeniu. Jak łatwo się domyślić, nigdy do tej drobnej formalności nie doszło, czego efektem jest nie tylko posądzenie Wojny o niezręczny falstart, ale także całkowitą eksterminację gatunku ludzkiego. Bohater cudem unikając śmierci trafia przed Radę Spopielonych, gotową z własnej ręki ukrócić jego byt. Jednak wbrew zaistniałym okolicznościom, "szefostwo" jest skore dać mu ostatnią szansę, aby oczyścić imię oraz odnaleźć rzekomego prawdziwego sprawcę zachwiania pradawnej równowagi. Coby dopilnować lojalności Jeźdźcy, przydziela się postaci lekko szujowatego Obserwatora, zdolnego w mgnieniu oka uśmiercić go przy najmniejszej oznace nieposłuszeństwa. "Wesoły" duet trafia tak w oddaloną o sto lat przyszłość, żeby sprowadzić jesień średniowieczna na cztery litery cwaniaczka, który namieszał w najstarszym ze znanych grafików.

 
 
 
 
 
 
 
Maugan Ra Maugan Ra   20.10.2010 11:14
bardziej przygodówka Szczęśliwy slkashera tu relatywnie mało... wqrza że trzeba się sporo nałazić i cofac po różnych lokacjach ... ale gra w sumie zaskakuje fabułą... i długością grania (ja skończyłem w 16 h)
 
 
Lizard Lizard   20.10.2010 01:00
Kurcze.. polecacie, a mi się nie podoba ten pan z obrazka. Obawiam się, że zadziała tak samo jak Ezzio z AC2. Kwaśna mina
 
 
driv driv   19.10.2010 21:10
Również polecam, szczególnie wszystkim fanom Kratosa Język
 
 
lordjahu lordjahu   19.10.2010 16:21
Naprawdę dobra gra - w końcu ja bardzo na forum chwaliłem Szczęśliwy Poza paroma - naprawdę paroma drobiazgami (mniej niż kilka) gra nudzi - ale ogólnie jest spoko - taki Fable w klimatach DMC Powaga?
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, Zręcznościowa
 
Platformy
PC, X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
THQ
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
01.01.10
EUR
07.01.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI