Command & Conquer: Red Alert 3

 
Data: 12 listopada 2008    Platforma: PC  Autor: zan
8,0/10
OCENA
 
 
Obrodziło nam w kolejne części wielkich hitów. Niektóre z nich odrobinę zmieniają znaną i kochaną formułę, jak Fallout 3 chociażby, inne odchodzą od niej całkowicie pod znajomym tytułem kryjąc zupełnie nową jakość – tak jest z kolei w przypadku Far Cry 2. Red Alert 3 należy akurat do grupy „klasycznej”, produkcji trzymających się rękami oraz nogami tradycji. I bardzo dobrze, bo tu chodzi wyłącznie o dobrą, RTS-ową zabawę. Plus humor. Sowieci trzymają się mocno.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Fabuła gry obraca się wokół podróży w czasie. Oto Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich chyli się ku upadkowi. Rozszarpywany przez wrogów zewnętrznych, jak i wewnętrznych, nie ma szans na przetrwanie kolejnego dnia. Sowieci decydują się na desperacki krok - postanawiają wykorzystać niedokończony jeszcze, niezwykle sekretny wynalazek, nad którym od jakiegoś czasu pracują naukowcy. Dzięki niemu cofają się kilkanaście lat i... dezintegrują (dosłownie) twórcę alianckiej potęgi, Alberta Einsteina - zmieniając przy tym historię. Po powrocie okazuje się, że kraj jest w dobrym stanie, a pod jego butem jęczy już większa część Europy. Do armii najwyraźniej postanowiły wstąpić także legiony modelek, bo i średnia urody wśród wyrobniczek się zwiększyła. Szybko jednak okazuje się, iż ta nowa, alternatywna idylla ma swoją mroczniejszą stronę. Sowiecka ziemia zostaje zaatakowana przez Cesarstwo Wschodzącego Słońca, czyli nową wersję Japonii, która spokojnie przygotowywała się do wojny o panowanie nad światem, podczas gdy Ruscy i Alianci walczyli o panowanie na Starym Kontynencie.

Tak przedstawia się przepięknie wręcz niedorzeczna historia najnowszego Red Alerta. Tytuł godnie kroczy ścieżkami poprzedników jeśli chodzi o poczucie humoru, wyczucie absurdu, ale również klimat. Wszelkie zawirowania fabularne przedstawione są za pomocą filmików nakręconych z żywymi aktorami, w tle zaś możemy zobaczyć kiczowate dekoracje, bądź tła wygenerowane przez komputer - sam miód! Naturalnie wśród obsady nie mogło zabraknąć pięknych kobiet, których głównym zadaniem jest przedstawianie celów misji, wykrzykiwanie pełnym amatorskiego zaskoczenia głosem komunikatów o ataku i robienie groźnych min do kamery, dla efektu podkreślanych od czasu do czasu niedorzecznie dużym karabinem, albo nożem. Naprawdę oklaski należą się twórcom za podejście do tematu oraz zrealizowanie całego mnóstwa świetnych wstawek.

 

Kampania również jest niczego sobie, ale nie jest ona jak to zwykle bywa przeznaczona tylko dla pojedynczego gracza. Tak, tak - po raz pierwszy w historii strategii czasu rzeczywistego mamy możliwość rozegrania misji razem z kolegą, bądź ewentualnie i koleżanką. Wyszukujemy tylko w lobby odpowiednią osobę, po czym zapraszamy ją do wspólnego grania. Przechodzenie poszczególnych misji wraz z żywym przeciwnikiem dodaje niesamowitego smaku i tak już dynamicznemu tytułowi. Jeśli jednak nikt nie chce przyłączyć się do naszych zmagań, owszem, zawsze możemy kontynuować je sami - prawdziwego towarzysza zastąpi wtedy po prostu komputerowy generał. Pomysł tak zabójczo prosty i ciekawy, że aż zaczynamy się zastanawiać, dlaczego nikt na niego wcześniej nie wpadł.

 
 
 
 
 
 
 
tomick tomick   05.11.2009 11:49
Jedna z lepszych strategii w jakie grałem Szczęśliwy
 
 
eryk359 eryk359   21.01.2009 10:21
Red Alert 3 nie ma już tego w sobie co Red Alert 2 lub Yuri's Revenge
 
 
Gość Klembi (gość)   04.12.2008 16:45
Gdzie ten stary, dobry Westwood? ;/
 
 
jcraft jcraft   19.11.2008 09:20
big_daDdY ---> ja gier nie kupuję bo reklamy mnie przekonały, nie zwracam uwagi na reklamy - interesują mnie tylko recenzję, opinie innych graczy (nie uprzedzonych do gry tylko dlatego, "że to już nie to co stare, i że za kolorowe") i reszta materiałów (choćby gameplaye) - dodatkowym czynnikiem który przekonał mnie do zakupu RA3 była BETA, w którą się bardzo przyjemnie pogrywało (nie licząc tego że w RTS-ach w multi jestem raczej cienki i większość rozgrywek przegrywałem ^_^). Skrótem dałbym RA3 ocenę 8, ni mniej ni więcej tylko równe osiem - nie ma w grze tej nic wybitnego więc na więcej nie zasługuje, gra niema też niczego co by odrzucało także na mniej też nie zasługuję. (może dodałbym jeszcze małego plusika, gdyby nie to że kampanie są zdecydowanie za krótkie jak na RTS-a)
 
 
Gość big_daDdY (gość)   16.11.2008 23:43
Seria RA upadła. Ci, którzy wynieśli pierwsze części (mowa o Westwood) na wyżynę grywalności, zostali właściwie całkowicie skasowani tudzież 'podkupieni' przez EA.. a jak wiadomo EA wysysa ducha tych gier, na prowadzenie których przejmuje licencje. Gry kontynuowane przez innych producentów są przeważnie tragicznie słabe, o czym świadczy RA3, któremu na dzień dzisiejszy wystawiłbym 4/10. Nic nowego, schematy częściowo zaciągnięte z farmy THQ, ale czego się spodziewać skoro współczesne gry już nie zaskakują. Ktoś chociaż pamięta piękne brzmienia z RA Retaliation pana Franka Klepackiego ? Pewnie tylko starzy wyjadacze.. Odradzam kupowanie tej gry, pomimo nasilonej kampanii reklamowej.. toteż słowo na dziś -' Jak gówno walnie w wentylator, jedni uciekają, a drudzy dumnie stoją' .. ^^ pozdrawiam, macio
 
 
Fiołek Fiołek   16.11.2008 19:54
Gra jest wspaniała! Dawno się tak nie ubawiłem przy strategii(oj dawno... Ostatnio przy graniu w StarCrafta albo Red Alerta, po tym jak to wydali). Grafika cukierkowa, to prawda, ale to jest plus, bo wyszła im naprawdę dobrze. Efekty cząsteczkowe żądzą!

Dźwięk - najlepszy w grach w jakie dotychczas grałem. Pięknie skomponowane. Dialogi też niczego sobie. Autor recenzji ma racje, akcent prezydenta Sowietów jest najlepszym jaki dotychczas słyszałem.

Zawieszanie się jednostek jest w niektórych momentach uciążliwe(szczególnie przy rozwalaniu pływającej fortecy Japońców), ale da się przeżyć. Wystarczy nie ustawiać pojazdów w pobliżu wąskich przesmyków, tam tylko się piechota zmieści.

Podsumowując: kicz rox! Puszcza oko
 
 
Gość Loko (gość)   16.11.2008 19:27
Liczę że Starcraft II mnie tak nie rozczaruje Smutny
 
 
Gość Kuba Zagłowski (gość)   16.11.2008 17:28
Myślałem że to będzie fajna gierka ale niestety się przeliczyłem .
Zdecydowanie odradzam !
 
 
zan zan   15.11.2008 15:36
Kolorowo jest rzeczywiście, ale pierwszy i drugi RA też nie należały do gier mrocznych odwzorowujacych mroki i brud walki na froncie, prawda?
 
 
jcraft jcraft   15.11.2008 13:21
Meteor ---> rozumiem obniżyłeś swoją ocenę aż o 4 (lub 3) punkty tylko dlatego, że grafika jest cukierkowa... dosyć dziwny sposób oceniania - zwłaszcza że ten cukier razi tylko na screenach - a w czasie gry, prawie w ogóle nie zwraca się na kolorową grafikę uwagi, i jeszcze jedno, grałeś? Czy oceniasz grę tylko po screenach, gameplayach i recenzji?
 
 
Gość Meteor (gość)   14.11.2008 22:42
Menu ładne ale wygląd samej rozgrywki totalna porażka ma te cukierkowe kolory mają się nijak do poprzednich części . Bardziej mi to przypomina wowa niż grywalnego starcrafta .
Oceniam 4/10 było by wyżej gdyby nie grafika(przynajmniej +3 lub 4).
 
 
Wapniak Wapniak   14.11.2008 17:13
W zasadzie dla mnie za cukierkowata grafika. Spodziewałem się czegoś więcej wiec niedosyt został ;p za niespieprzenie starego tytułu i ciekawą rozgrywkę 7+ Język
 
 
zan zan   14.11.2008 16:08
czy ja wiem, widziałem o wiele więcej przereklamowanych, pustych gier. ta jest akurat całkiem niezła i myślę, że warto chociaż spróbować. rtsy w starym znaczeniu tego terminu odchodzą powoli w niepamięć, dlatego też warto spojrzeć na odchodzący etap growej ewolucji
 
 
Gość Autor komentarza (gość)   14.11.2008 14:53
typowa przereklamowana gra nic nie majaca w sobie. tą komiksowa gosciarke z pudelka widze wszedzie
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Strategia
 
Platformy
PC, X360
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
15.10.08
EUR
-
JAP
-
PL
-
 
PEGI