Call of Juarez: Więzy Krwi

 
Data: 01 lipca 2009    Platforma: PC  Autor: TomisH
9,1/10
OCENA
 
 
Z niecierpliwością wypatrywałem pełnej wersji gry Call of Juarez: Więzy Krwi, bo po sprawdzeniu kilku rozdziałów tej nowej produkcji Techlandu udostępnionych nam przez firmę w maju zwyczajnie złapałem bakcyla szelmostwa. Rozbijania się po dzikim zachodzie, prucia do zbirów z sześciostrzałowców, miotania laskami dynamitu oraz rzucania niewysublimowanym językiem. I choć obawiałem się, że będę lekko znudzony po raz kolejny przebijając się przez znane już mi przecież miejscówki, ogrywanie ukończonego produktu tylko potwierdziło tezę, którą nieśmiało wysnułem sobie przy okazji wczesnych testów tytułu – to się zwyczajnie nie nudzi. Mamy zrobioną w Polsce, trzymającą stale w napięciu produkcję, upieczoną według przepisu na wyśmienitą grę.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Historia przedstawiona w Call of Juarez: Więzy Krwi mogłaby wydawać się oklepana, ale poprowadzona została wzorowo - znalazło się w niej miejsce na widoczny rozwój charakterów poszczególnych postaci (co wciąż nieczęste), na akcję oczywiście, a i na romans także. Nasi bohaterowie, bracia McCall, poszukują mitycznego skarbu Azteków, by dzięki niemu móc odbudować rodzinną posiadłość, która zniszczona została podczas wojny między stanami. Oczywiście nie są jedynymi, których porwał „zew Juarez” – bo to pod tytułową mieściną leżą gdzieś właśnie całe tony złota. Wcielamy się w rewolwerowców Thomasa lub Raya (do wyboru), zawsze towarzyszy nam ponadto trzeci z braci – William, kaznodzieja. Choć najmłodszy, to on jest paradoksalnie najmądrzejszy z trójki. Widzi jak rodzeństwo zmienione wojną zatraca się w swoich czynach i próbuje je ocalić z rąk diabła. Zrobi ku temu wszystko. To ważna postać, bowiem dzięki jej komentarzom gra nie jest po prostu kolejną strzelanką bez duszy…

 

Co świetne, poszczególne rozdziały scenariusza po prostu wybitnie się „kleją”, nie odnosimy wrażenia, że coś zostało dorzucone ot tak, w nieprzemyślany sposób, byle zapchać jakąś lukę. Wszystko, co aktualnie robimy, jest ściśle podyktowane fabularnie, które to liniowe podejście zazwyczaj nuży. Ale nie tutaj. Już w wersji testowej różnorodność zadań oraz ciągłe zmiany podejścia do wykonywanych misji nie pozwalały się nudzić, a w edycji pudełkowej jest wszystkiego zwyczajnie jeszcze więcej. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jakie było życie rewolwerowca na dzikim zachodzie to tutaj to poznacie. Każda „sztandarowa” akcja znana z westernów jest obecna, od pojedynków w samo południe, poprzez miejskie zasadzki i wyrywanie krat z okna więzienia z pomocą konia, po jazdę dyliżansem oraz ochranianie kładących tory kolejowe roboli przed napadającymi ich Indianami. Nie, narzekać na monotonię na pewno nie będziecie.

 
 
 
 
 
 
 
b@vool b@vool   12.03.2011 12:39
W anjnowszym CDA ta gra zagości na DVD za niezłą cenę 15 zł Puszcza oko
 
 
Gość RAZOR (gość)   29.08.2009 23:18
Nareszcie polacy zrobili coś dobrego
call of juarez i wiedzmina
 
 
Sieja Sieja   21.07.2009 11:02
"przez co będzie najczęściej śmigał po górnych poziomach plansz"

plansze to masz w chińczyku
 
 
Kulmegil Kulmegil   17.07.2009 10:32
Nawet dobra gra nie uniknie jakichś bugów..

http://demotywatory.pl/29027/Dobra-impreza
 
 
Aneo Aneo   16.07.2009 11:46
Naprawdę bardzo udana gra. Fabuła to jej główny atut. Jedyna rzecz która troszkę mnie zmartwiła to nadmierne użycie w silniku efektu blur tak trochę jak z po raz pierwszy dostajesz do reki lustrzanek i wszystkie twoje zdjęcia bazują właśnie na rozmyciu tła. Cala reszta super i oby tak dalej.
 
 
Gość Damian xD (gość)   13.07.2009 13:51
A ja myślę że to będzie naprawdę dobra gra . Techland zrobił parę niezbyt dobrych gier - to prawda . Ale zrobił też parę bardzo dobrych . Wymaganie nie są aż takie ogromne ( spodziewałem się procesora 4.0 i okolo 3.5 gb ram ;D ) I tu zaszkoczenie wymagania na taką grafikę dosc małe .
 
 
Mcrr Mcrr   12.07.2009 22:31
Gra zamówiona :). Za 2/3 dni biorę się za podbój dzikiego zachodu! Szczęśliwy
 
 
Gość guest (gość)   11.07.2009 22:17
ręce same zbierają się do oklasków tak trzymać po prostu bajka
 
 
JaRo JaRo   11.07.2009 17:57
Na Trudnym poziomie przeszedłem grę w 9h i 19 minut trochę długo to mi zeszło a wykonałem 3 poboczne qesty pewnie dlatego że całą gre galem Thomasem którym gra sie trudniej ale jak dla mnie z większą frajda a i długo zajęło mi przyzwyczajenie do sterowania a raczej celowania kursor jakoś taki mało dokładny i przewrażliwiony wydawał mi sie w porównaniu do COD'a 5 w którego gram codziennie na multi Puszcza oko Teraz przymierzam sie do przejścia gry Rayem na poziomie bardzo trudnym. PS. Gre w pełni polecam zostałem mile zaskoczony Bardzo szczęśliwy
 
 
Nedo Nedo   10.07.2009 21:41
Gra bardzo fajna, lecz trochę krótka, na średnim poziomie zajęło mi to 4h 33 min, z tym że wykonałem przy tym tylko 2 poboczne questy Szczęśliwy Polecam każdemu fanowi fps.
 
 
TomisH TomisH   09.07.2009 17:35
Ray ma autoaima z bliska, Thomas nie - pisałem o tym w recenzji, dokładnie na drugiej stronie Doprawdy?
 
 
ignus ignus   09.07.2009 17:30
a czy to prawda, że jest autoaim na stałe włączony w tym i nie da się go wyłączyć?
 
 
TomisH TomisH   08.07.2009 15:04
Nie rozumiem czemu czepiacie się oceny - to jest gra, którą fan FPS i przy okazji westernów zwyczajnie musi kupić Szczęśliwy
 
 
Gość Deadwish (gość)   08.07.2009 15:01
Grę przeszedłem... fajny dziki zachodzik ^^ duży arsenał, ładna grafa, ciekawa fabuła... KRÓTKA !!!!! niestety ;/ na poziomie trudnym przejście gry zajmuje nam ~7 godzin jeszcze nie sprawdzałem Multi... osobiście jestem zwolennikiem coop w takich grach... oby była XD
Już wreszcie wiem jak Rey stał się księdzem XD i dlaczego Wiliama nie ma w 1-szej

Co do oceny ja mam swoją teorie o jej zawyżaniu na bardzo wielu stronach i np. w hyper (gra dno dostaje 8/10 jak ch*** a my z kumplami na ziemi ze śmiechu)
 
 
Garraty Garraty   08.07.2009 08:25
@Bonhart to nie wina Techlandu tylko UbiSoftu, że w konsolowych wersjach jest tylko ENG :P

system ocen jak zwykle wyróżniający na tle gry Szczęśliwy
 
 
Gość Autor komentarza (gość)   06.07.2009 20:22
Gra nie jest zła. Powiedziałbym nawet, że dobra. W sumie miła oprawa wizualna. Nienajgorsza fabuła i grywalność, ale czegoś jej brak. Poza tym czuję spory niedosyt, po tym jak ukończyłem ją po 8 godzinach (wliczając w to misje poboczne). Dialogi uważam dużo lepsze były w poprzedniczce.
 
 
ignus ignus   03.07.2009 01:33
uuu TomisH, nieładnie Język tak tendecyjnie oceniac Język
 
 
Bonhart Bonhart   02.07.2009 21:05
Jakby autor chciał zawyżyć noty to raczej podniósłby wszystko. Sam pamiętam tytuły, które może składniowo miałyby mało punktów, ale całościowo po prostu zasługują na więcej.
 
 
TomisH TomisH   02.07.2009 17:54
No, tak samo jak Amerykanie wystawiają wysokie noty wszystkim amerykańskim grom...
 
 
Gość Pyszny (gość)   02.07.2009 17:47
Ok, może i nie jest, ale taki system oceny nie trzyma się kupy. To tak jakby w, nie wiem, Psx Extreme oceny składowe stanowiły 8+, 8+ oraz 9 i ocena końcowa 9+. Widać, że autor celowo zawyża ocenę danego produktu w związku z jego... pochodzeniem Puszcza oko
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, FPP, Strzelanka
 
Platformy
PC, X360, PS3
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
 
Premiery
USA
03.07.09
EUR
03.07.09
JAP
-
PL
03.07.09
 
PEGI
 
WYMAGANIA
Wymagania sprzętowe
System: Windows XP SP3 / Vista SP1
Procesor: 3.2GHz Intel Pentium 4 lub odpowiednik
Pamięć: 1 GB RAM
Dysk: 4 GB wolnego miejsca
Napęd DVD: tak
Karta dźwiękowa: zgodna z DirectX 9.0c
Karta graficzna: minimum 256 MB, zgodna z DirectX 9.0c oraz Shader Model 3.0
DirectX: 9.0c