Call of Duty: World at War

 
Data: 21 listopada 2008    Platforma: PC  Autor: b-side
8,2/10
OCENA
 
 
Po fantastycznej, czwartej odsłonie serii Call of Duty, czyli Modern Warfare, jej wydawca trochę zdumiał fanów przekazaniem chwilowo pieczy nad kolejną częścią zespołowi uznawanemu przez wielu zwyczajnie za mnie zdolny – firmie Treyarch. Ci z kolei zaskoczyli nas informacją o powrocie z frontu współczesnych konfliktów ponownie na alianckie barykady II Wojny Światowej. Niezbyt to oryginalne, ale też nikt się tutaj cudów nie spodziewał. Ostatecznie mimo wszystko studio wyszło z powierzonego zadania obronną ręką i gra ma kilka naprawdę mocnych punktów.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 
II Wojna raz jeszcze

Z tematyką ostatniego konfliktu zbrojnego, który ogarnął sporą część świata, trudno się było nie spotkać - powstała o tym w końcu cała masa gier. Kiedy mogło się już wydawać, że wszystkie najważniejsze wątki II Wojny Światowej zostały przedstawione i przynajmniej Ci najwięksi wydawcy przerzucą się na bardziej „świeży” temat, znowu stajemy jednak do boju po stronie aliantów. Akcja Word at War zaczyna się standardowo, w finałowej fazie działań, kiedy Amerykanie dostrzegają początek końca walki z Japonią, zaś Armia Czerwona uzyskuje przewagę nad III Rzeszą na froncie wschodnioeuropejskim. Wcielamy się tutaj w rolę niższego rangą żołnierza – nie superbohatera, ani też komandosa, tylko wojskowego, jakich wielu spotkamy na swojej drodze.

Od początku uderza duża brutalność gry. Już na starcie stykamy się z torturami współtowarzysza, którego krew z rozcinanego gardła za moment rozlewa się po całym baraku. Nie jest to wcale wyjątek, czy tylko porażający wstęp, bo z ostrymi scenami będziemy mieli do czynienia wiele razy. W tym również sami staniemy się oprawcami wykonując zwykłe działania wojenne. Przemoc to jednak nie kaprys twórców, chcących zmienić w miarę realistyczną serię strzelanin w krwawą rzeźnię, tylko kwestia wymuszona przez ukazywany scenariusz. Nasz bohater zostaje rzucony w sam środek piekła. Jako Amerykanie zmagamy się Japończykami, którzy w swoim środowisku są w stanie dokonywać cudów. Niepewne kroki małych, odseparowanych od dowództwa czy zaopatrzenia oddziałów po całkiem obcej, gęsto zarośniętej ziemi… Łatwo jak w Europie nie będzie.

 
W kraju płonącej wiśni

Wrogowie potrafią zaskoczyć nas atakując masą lub niedużą grupą, lecz za to z niespodziewanego kierunku, dobrze zakamuflowanych miejsc, czy osłoniętej liśćmi palmy. Nie stronią od sypania granatami oraz rzucania się na nas z bagnetami z okrzykiem Banzai! na ustach. Oprócz korzystania ze sprytnych kryjówek, nieźle sobie też radzą z trzymaniem agresywnej defensywy w okopach albo chociażby w średniowiecznych pałacach. Ale nawet sprzyjający tubylcom, bogaty we florę klimat da się wykorzystać przeciwko oponentowi. Gdy tylko w nasze ręce wpada miotacz ognia atmosfera z miejsca staje się „gęsta”. Urządzenie wyrządza szybko duże szkody i nie potrzebuje paliwa, tylko czasu na ostygnięcie. Nietrudno zasiać nim popłoch w wąskich korytarzach czy skutecznie popieścić płomieniem kryjących się w trawach i na drzewach.

 
 
 
 
 
 
 
Gość jazin (gość)   16.01.2011 14:21
Przeszlem w tydzien,nawet dluga,fajna grafika i efekty,niezła (jak dla mnie) fabuła i klimat.
 
 
b@vool b@vool   15.11.2010 18:58
Mi osobiście podobała się bardziej część czwarta
 
 
Yankee Yankee   12.08.2010 01:39
Wszystko spoko, tylko czemu kurna ciagle wskakuje w jakies dziwne miejsca z ktorych nie moge wyjsc. Non stop blokuje sie, albo w skalkach, albo pomiedzy beczka a sciana (dla "spostrzegawczych": tak, przy probie wyjscia stamtad zmieniam kierunek) rozpacz '10 Kwaśna mina
male rzeczy a irytuja...
 
 
Gość drammac (gość)   15.01.2009 15:05
powiem szczerze nigdy nie przepadałem za graami wojennymi ale gdy zagrałem w cod'a V poprostu sie zakochałem odrazu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gra fantastyczna, grafika zajefajna, a muzyka oddaje cały sens gry i świetnie wpływa na emocje!!!!!!!!!!!!a wejście do raichstagu to była najlepsza misja!!!!!!!!!!!!! Przeszedłem tą gre wiele razy na różnych poziomach trudności i nadal mi sie nie nudzi. Naprawde fantastyczna gra;]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
 
Gość CoD's fan. (gość)   31.12.2008 14:51
Według mnie gra jest ogólnie bardzo dobra.oceniam ja 9/10.
grafika jest bardzo ładna, szczegółowa, fajne efekty...tylko chwilami brakuje klimatu z CoD'a 4 Smutny jest straszna liniowość, niemal zupełny brak fabuły (ale można to tłumaczyć tym, że każdy wie jak przebiegała wojna :D), ale ogólnie gra jest wspaniała.dla mnie-gra roku.
PS:gdybym miał wybierać pomiędzy nią, a poprzednią częścią, to bym się zastanawiał Puszcza oko
 
 
Gość Kominek (gość)   14.12.2008 10:48
Call of Duty V posiada wiele wad:

* zbyt
* wiele
* by
* wszystkie
* wymienić


Call of Duty V posiada jedną zaletę: szybko się o niej zapomina.

Bandą hipokrytów mogę nazwać recenzentów, którzy często gęsto płaczą, że współczesne gry nie mają "głębi" i są robione dla weekendowych blondynek, a gdy przychodzi im oceniać taki szajs, jak COD V, dają noty bliskie ideału.

Gry tego pokroju są nawozem do gleby, w której spoczną cuda, w jakie jeszcze do niedawna zagrywaliśmy się dniami i nocami, gry, które fascynowały nas w trakcie grania i nie dawały o sobie zapomnieć po napisach końcowych. Nikt już takich robić nie będzie, skoro wysokimi notami i ogólnym zachwytem dajemy przyzwolenie na karmienie nas komercyjnymi rzygami. Myślałem, że w tym roku niżej "Spore" upaść się nie da.

"Call of duty" może poszczycić się wyżartymi do samej kości schematami fabularnymi, mapami, przez które zazwyczaj przebiegamy wąskimi ścieżkami - dającymi nam pole manewru poniżej jakiejkolwiek krytyki. Przeciwnicy o inteligencji potworków z Dooma, blond-friendly system regeneracji (ale to już chyba norma), kanciaste postaci i to nieodparte uczucie, że ktoś najzwyczajniej w świecie sobie z nas zakpił, sprawia, że na własnych oczach obserwujemy upadek wielkiego tytułu, jego kurczenie się do wielkości małej, głupiej konsoli.
Niedzielni gracze wezmą tę grę z połykiem.
Tacy jak ja, szybko wyplują.


OCENY:

Grafika: 3/6 (myślałem, że otacza mnie jedna wielka bitmapa, w dobie Crysis taka grafika to obraza doznań estetycznych gracza; ładny Berlin i niezły Stalingrad)
Dźwięk: 3/6 (muzyka swoje, akcja swoje; wystrzały z broni beznadziejne, ogromny plus za głos K. Sutherlanda)
Fabuła: 1/6 (nie istnieje)
Długość: 1/6 (5 godzin z przerwami na ziewanie. Krótszy od tej gry jest tylko Saper)
Klimat: 2/6 (wojna pełną gębą - grając, nieustannie walczysz z
 
 
Gość Luki_2 (gość)   06.12.2008 14:46
Dla mnie super gra, chociaż w poprzednie części nie grałem...
Dla mnie wszystko bardzo dobrze, klimatycznie dobrane i muzyka i w ogóle wszyściutko...
Przypomina mi to trochę bardzo stare Medal of Honor na Ps1 w które bardzo fajnie mi się grało, klimat miało.

Dla mnie najlepsza gra wojenna jeżeli chodzi o te najnowsze, wolę coś realnego niż Crysis w którym ma się dodatkowe moce supermen'a Język Far Cry'a 2 też przebija Powaga?
 
 
Gość ce moi (gość)   01.12.2008 10:13
Grafa slaba, rozgrywka i liniowosc straszne, a bledy typu ze stoi sobie domek ktory mozna obejsc dookola, zajrzec przez otwarte drzwi do srodka ale juz wejsc nie po prostu dobijaja
(to samo dotyczy dzungli z ktorej wybiegaja japonce, a nas cos dziwnie trzyma np. w korycie rzeki). Plusy za muzyke i swietne menu. Ogolnie w moim odczuciu bardzo duzy krok wstecz w porownaniu do Modern Warfare...
 
 
zejer.a zejer.a   27.11.2008 10:56
Gra na prawda super, podoba mi się, że grupa Activision potrafi dodać kolejne fajne " tryby" do każdej z częsci call of duty. Może tematyka jest podobno, ale i tak co gram w kolejną część to czuję się jak bym grała po raz pierwszy w tego typu FPS. Tryb kooperacyjny wymiata!!! Wielkie brava dla twórców gry. Pozdro
 
 
Calosia Calosia   25.11.2008 22:20
Gościu daj spokój, to nie onet. Z takimi rzeczami to na forum.
 
 
Gość Autor komentarza (gość)   24.11.2008 17:50
Siemano mam ms Vista home a mi nie chodzi... nie wiecie dlaczego?? ( moj sprzet to 8gb ram geforce 9800 gt sonic phenom 9950 quad)
 
 
Gość ktos (gość)   24.11.2008 12:34
denerwuje mnie ciagle trucie, ze temat II ws jest wyekspolatowany. ostatnio jakas moda panuje na gadanie, ze za duzo juz gier o tej tematyce. wcale nie uwazam, ze jet ich za duzo. przeciwnie, wole gry w tych realiach od glupkowatego strzelania do obcych jak w crysis. powiem wiecej, wg mnie lepiej by bylo przechodzic cala ta kampanie samotnie niz z pomoca komputera. boty odbieraja frajde z samodzielnego wybijania w pien przeciwnika. dlatego rozgrywka jak w mortyrze o wiele bardziej przypadla mi do gustu. a co do muzyki, to jest dobrana bardzo dobrze. gralem na sluchawkach i od strony udzwiekowienia gra wypada lepiej nawet niz od strony graficznej.
a sama gra jak dla mnie, to 7/10. beznadziejne sa kampanie w japonii, ale i tak lepsze niz te z moh pacific assault.
 
 
Gość bionicman (gość)   22.11.2008 20:15
Nie mogę zgodzić się do oceny muzyki, na początku faktycznie może dziwić taki dobór muzyki jednak wg. mnie dobrze oddaje szybkość i brutalność rozgrywki.
 
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
FPP, Strzelanka
 
Platformy
PC, X360, PS3, Wii
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
-
EUR
-
JAP
-
PL
-
 
PEGI
 
WYMAGANIA
Wymagania sprzętowe
System: Windows XP / Vista
Procesor: 3GHz Intel Pentium 4 lub odpowiednik
Pamięć: 512 MB RAM
Dysk: 8 GB wolnego miejsca
Napęd DVD: brak danych
Karta dźwiękowa: brak danych
Karta graficzna: minimum 256 MB, zgodna z pixel shader 3.0
DirectX: brak danych