Tournament of Legends

 
Data: 30 lipca 2010    Platforma: Wii  Autor: North
3,8/10
OCENA
 
 
Tatsunoko vs. Capcom pokazało, że można na Wii zaprezentować naprawdę udaną rozgrywkę, przy ciekawej oprawie i sycącej zabawie. Super Smash Bros. Brawl z konwencją 2.5D pobiło swego czasu wiele rekordów sprzedaży. Z pełnymi trzema wymiarami jest „w temacie” na sprzęcie Nintendo niestety gorzej i trudno znaleźć w pamięci choć jeden naprawdę udany taki tytuł. Sygnowana logosami High Voltage Games i SEGA gra Tournament of Legends miała ten stan rzeczy zmienić, oferując nam świetne mordobicie z dynamicznymi starciami. A dostaliśmy ogromne rozczarowanie.
 
 
 
 
 
R    E    K    L    A    M    A
 

Krótki rys historyczny – Gladiator A.D., bo tak nazywała się na początku bijatyka, inspirowane było popularnym filmem 300 i zawierać miało chociażby charakterystyczne zwolnienia czasu podczas wyprowadzania mocnych ataków. Producent „celował” w niezwykle realistyczne sceny walki, stawiając na przeznaczony dla dorosłego gracza wygląd oraz duże ilości krwi i flaków. Do tego zapowiadano umiejętne wykorzystanie przystawki Wii MotionPlus. W lutym 2010 roku SEGA zmieniła tytuł, redukując przy tym przemoc, zmieniając wizualny styl gry i stawiając na mitologicznych bohaterów. Wsparcie dla „ruchowej” przystawki wyleciało. Ze świetnego pomysłu i ciekawej jak na dzisiejsze czasy koncepcji niewiele zostało. Już po kilkunastu minutach zabawy dostrzegalne jest, że nowy projekt kreślony był na kolanie i nie poświęcono mu zbyt dużo czasu.

 

Turniej Legend to teatr archaizmów. Każdy fan bijatyk pamięta na pewno znane z kilku generacji wstecz War Gods, Bio Freaks, Mace: The Dark Age czy Dark Rift - propozycja High Voltage świetnie wpasowałaby się w to zestawienie. Szkopuł w tym, że wymienione wyżej gry pochodzą z czasów, kiedy producenci stawiali pierwsze kroki w świecie trójwymiarowych bijatyk. Jak dobrze wiadomo, przetrwały najlepsze serie – Tekken, SoulCalibur, Mortal Kombat oraz Virtua Fighter. „Antyczne” jest tu praktycznie wszystko – od prostego i tandetnego systemu walki, przez niezbyt dynamiczne przedstawienie akcji, aż do wykonania. Brakuje przyjemności czerpanej z okładania przeciwnika. Zwycięstwo nie podniesie nikomu poziomu szczęścia, a przegrane starcie wywoła jedynie nieśmiałe westchnienie. Chcecie przejść tryb kampanii wszystkimi postaciami? Wyłączcie się na pewien czas i machajcie po prostu bezmyślnie kontrolerami, wciskając bezwiednie kolejne klawisze.

 
 
 
 
 
 
 
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
 
 
 
 
  
  
INFORMACJE OGÓLNE
Tytuł oryginalny
 
Kategoria
Akcja, Bijatyka
 
Platformy
Wii
 
 
INFORMACJE RYNKOWE
Producent
 
Wydawca
 
Wydawca PL
-
 
Premiery
USA
06.07.10
EUR
02.07.10
JAP
-
PL
-
 
PEGI