7 Wonders of the Ancient World
Wtórność to słowo – klucz do tej recenzji. Pamiętacie może taką prostą, ale wręcz uzależniającą gierkę od PopCap Games pt. Bejeweled? Zasady banalne jak w Tetrisie i oprawa, choć kolorowa, to ascetyczna jak wystrój mojej starej podstawówki. Ten darmowy tytuł momentalnie zdobył sporą popularność i doczekał się wielu klonów – jednym z nich jest właśnie 7 Wonders of the Ancient World.
Zacznijmy od zasad gry, bo tutaj niezależnie od wybranego trybu chodzi zawsze o to samo: należy tak zamieniać miejscami sąsiadujące ze sobą runy, by utworzyły one w linii pionowej, bądź poziomej ciąg co najmniej trzech identycznych symboli. Klocki takie wtedy znikają równocześnie „burząc” pola na których się znajdowały, a miejsce run na planszy zajmują nowe, losowe elementy. Każdorazowo utworzona kombinacja daje nam punkty i dostarcza materiałów do budowy tytułowych Cudów Świata. Wznoszenie każdego z nich podzielone jest na kilka etapów, na każdym z nich zaś wymagane jest od nas wyczyszczenie pól pod symbolami. Jeśli uda nam się połączyć więcej niż trzy jednakowe elementy, zostaniemy dodatkowo nagrodzeni bonusem w postaci specjalnych klocków, które pomagają w rozgrywce wyburzając i całe linie. Oto właśnie mechanika tej gry – prosta, ale wyjątkowo wciągająca, przyjemna oraz jak wcześniej wspomniałem – dość wtórna.






