Taką darmową akcją marketingową nie pogardziłby absolutnie nikt. Premier Donald Tusk w ramach podziękowania Obamie za przybycie wręczył mu oto między innymi właśnie egzemplarz najnowszych przygód zabójcy potworów, oficjalnie chyba niejako zaliczając dzieło CD Projekt RED w poczet skarbów narodowych. Obok plecionek z Łowicza, ceramiki z Bolesławca, czy pierników z Torunia możemy teraz jednym tchem śmiało wymieniać Geralta z Rivii - tfu! - Wiedźmina 2 z Warszawy. Kto klął na szum wokół gry klnie jeszcze bardziej...
Nie wiadomo niestety na jakich detalach Zabójcy Królów ruszą głowie Stanów Zjednoczonych - miejmy nadzieję, że komputery w Pentagonie są odpowiednio dopakowane pod ubersampling. Na szczęście ostatni patch do gry znosi DRM, więc nie powinno być żadnego kłopotu z przetestowaniem tytułu na rządowych konfiguracjach różnych. Największy problem wydaje się być w tym, że Obama zwyczajnie (o czym było głośno) preferuje urządzenia marki Apple...
Ale spokojnie - jesteśmy kryci. iPad również się znalazł, tak aby w samolocie prezydent nie tylko mógł szarpnąć w Angry Birds, lecz przy okazji zapoznać się z ruchomymi dziełami Tomka Bagińskiego i Damiana Nenowa. Klipy promujące Polskę nie pozwolą mu zaś zapomnieć, co takiego w naszym kraju najważniejsze oraz najpiękniejsze. Jak nic do pamięci urządzenia wrzucono też oficjalny teledysk do Wiedźmina 2, choć tego mógłby na razie nie oglądać - za dużo spoilerów...







