Powtórzmy, może nikt nie zauważy?
Podejście stare jak świat, które ogólnie opiera się na odkopaniu jakiejś wieści sprzed miesięcy kilku (w wakacje najczęściej to ogłoszenia z E3) ot, tak - po prostu, albo na kanwie nowej wypowiedzi kogoś z branży, po czym przedstawieniu rzeczy jako świeżej. Głównie mamy tutaj do czynienia z ponowną zapowiedzią gry.
Zaraz, widziałem to gdzieś tydzień wcześniej...
Kolejne wyjście to powrót do wiadomości, które nie wydawały się ciekawe jeszcze kilka dni temu, lecz w obliczu braku konkretnych wieści, teraz chcemy je odkopać. Tutaj "popisowymi" są aktualności odnośnie nowych łatek do gier lub cytowanie mniej formalnych wypowiedzi producentów spotykanych na forach internetowych.
Adres drogę wskaże.
Wyjście dla kombinatorów. Skoro na sierpniowym Gamescom muszą pojawić się świeże produkcje, tak logika nakazuje przypatrzeć się nowo zarejestrowanym adresom domen. Jeżeli mamy szczęście to od razu znajdziemy tam jakąś stronkę w szczątkowej formie, tudzież (lepiej!) licznik odmierzający czas do... czegokolwiek.
Napiszmy o jakiejś zboczonej japońskiej gierce!
Niestety - nic się nie sprzedaje lepiej niż cycki (pardon), także gdy posucha, pokażmy coś powyżej brzucha. Wystarczy wybrać mniej lub bardziej zboczoną, japońską grę, połapać obrazki lub skręcić krótki filmik i już. Norma wyrobiona. Rok produkcji tytułu nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Byle "coś" skakało...
Ogłośmy rzecz sukcesem lub porażką.
Można także pobawić się w analityka i ewentualnie powróżyć ze szklanej kuli. Pół biedy jeśli wysnuwamy wnioski odnośnie przeszłości na bazie dostępnych nam danych, jednak najczęściej zwyczajnie przepowiada się przyszłość, wieszcząc zwycięstwo niewydanej gry A nad równie niewydaną pozycją B. Czy konsolą.
A może tak Twitter?
Och, prawdziwa kopalnia jednozdaniowych wypowiedzi, które można sobie niemal dowolnie znaczeniowo kształtować tak, jak nam wygodnie. Kojima napisał, że jest zapracowany? Na bank w produkcji jest kolejny MGS. Albo Z.O.E. Albo Snatcher. Itd. Pojawią się jako news stąd na bank także zapowiedzi rychłych... zapowiedzi.
To zaledwie czubek góry lodowej, bo znanych Wam zapewne jest wiele innych "siłowych" podejść do tworzenia treści, kiedy interesujących treści w sieci tak naprawdę na daną chwilę jest niewiele lub wręcz brak. Wkurza Was to i irytuje na bank. A co najbardziej? Podzielcie się proszę swoimi cennymi spostrzeżeniami.
Viva la konsola!







Zakładam że okres wakacyjny jest przeznaczony na wypracowanie nowego systemu i poprawieniu "tego co nie działa" - inaczej problem się pogłębi...