By nie stał się hitem na (było nie było) rodzimym rynku? Sony puściło do sklepów pół miliona egzemplarzy urządzenia, z czego na razie zeszło ponad 325 tysięcy - reszta powoli się sprzedaje, ale zalega na półkach. Czym się to tłumaczy? Wysoką ceną urządzenia, brakiem wybitnych gier (najlepsze z dostępnych to Uncharted: Golden Abyss plus... Everybody's Golf) i popularnością PSP - po obniżkach.
Choć do tego dochodzi zapewne zwyczajna przezorność. Wiadomo, że jak świeża konsolka to jakieś usterki wyjść muszą. Niektóre sztuki wieszają się, są problemy z logowaniem do PSN, albo nie działa do końca ekran dotykowy (co Sony niby (na)reperuje aktualizacją firmware plus obiecywanymi następnymi) - gorzej jak trafią się plamy na ekranie, czyli typowo produkcyjna usterka. Strach sprowadzać...
Z rzeczy "pozytywnych" to Sony ogłasza przemyślany dobrze plan wypuszczania regularnie ciekawych pozycji, opracowany do 2013 roku (cóż, na razie to dają ciała), zaś sama konsolka okazuje się chodzić niecałe 4 godziny z podświetleniem ustawionym na maksa oraz zapuszczoną grą (system zarządzania energią radzi więc sobie całkiem nieźle). Oby wbrew przewidywaniom pozytywnie zaskoczyła cena PSV na Polskę - w końcu i memorkę trzeba będzie niezbyt tanią dokupić...






